Dodano18 dni temu

GIS rekomenduje wstrzymanie lub znaczne ograniczenie odwiedzin w szpitalach

8
odpowiedzi
95
wejść
0
ocena
Odpowiedzi [ 8 ]
30
Dodano 18 dni temu
Niestety w szpitalach najłatwiej o rozprzestrzenianie się epidemii. Miejmy nadzieję, że sytuacja szybko wróci do normy. Rozumiem potrzebę ograniczenia ryzyka, ale chorzy nie mogą być odizolowani od swoich rodzin. Wsparcie bliskich jest bardzo ważne w procesie powrotu do zdrowia. Oczywiście odwiedzający stanowią zagrożenie nie tylko dla pacjentów z obniżoną odpornością. Większe jest również ryzyko rozprzestrzeniania się epidemii.
30
Dodano 17 dni temu
Moim zdaniem jest to bardzo dobre rozwiązanie. Każdego dnia obserwujemy, że podejmowane są różne decyzje, których celem jest zmniejszenie ryzyka rozprzestrzeniania się koronawirusa, którego obecność zostaje potwierdzona w coraz większej ilości obywateli naszego kraju. To pokazuje, że wirus rozprzestrzenia się stosunkowo szybko i w łatwy sposób dlatego tak ważne jest przestrzeganie wszelkich zasad bezpieczeństwa. Musimy pamiętać o tym, że osoby przebywające w szpitalu w większości mają osłabioną odporność co znacznie zwiększa ryzyko różnych powikłań w wyniku zarażenia się koronawirusem. Bardzo ważne jest aby każdy z nas był świadomy tego, że należy przestrzegać wszelkich zaleceń wydawanych przez różne instytucje, w których pracują eksperci, którzy wiedzą jak zadbać o nasze bezpieczeństwo. Podoba mi się również pomysł odnośnie tego, że zamykane są kina, muzea czy też placówki oświatowe ponieważ w tych właśnie miejscach jednocześnie przebywa duża liczba osób, co sprzyja rozprzestrzenianiu się wirusa.
20
Edytowany Dodano 16 dni temu
Zgadza się, aktualnie najważniejsze jest to abyśmy w miarę możliwości pozostawali w domach, tak aby zmniejszyć ryzyko zarażenia. Jeżeli chodzi o placówki oświatowe to ich zamknięcie uważam za bardzo dobre rozwiązanie bowiem większość młodych osób może bezobjawowo przechodzić zarażenie koronawirusem. To może przyczyniać się do tego, że choroba w szkołach, przedszkolach czy też na uczelniach mogłaby się dużo łatwiej rozprzestrzeniać. Dzisiaj ogłoszono, że granice naszego państwa zostaną tymczasowo zamknięte dla cudzoziemców, a osoby, które mieszkają w naszym kraju na stałe, ale przyjadą z zagranicy mają zostać objęci kwarantanna domową. Moim zdaniem to bardzo dobry pomysł ponieważ osoby te są narażone na większe ryzyko zarażenia koronawirusem, dlatego lepiej aby pozostali przez dwa tygodnie w domu, aby zmniejszyć ryzyko zarażenia innych osób. Dzięki takim działaniom możliwe jest zredukowanie do minimum liczby zakażeń.
10
Dodano 15 dni temu
Oczywiście zgadzam się z komentarzami napisanymi powyżej. Chciałbym jednak zaznaczyć jak dobrym posunięciem okazało się wprowadzenie do ochrony zdrowia licznych rozwiązań, które oferuje nam telemedycyna. W dzisiejszych czasach możemy bez problemu uzyskać elektroniczną receptę poprzez rozmowę telefoniczną. Dzięki temu nie ma konieczności udawania się do przychodni, gdzie duża liczba osób z pewnością sprzyja rozprzestrzenianiu się wirusa. Podobnie jest w przypadku elektronicznych zwolnień. Gdy ktoś z nas czuje się gorzej nie trzeba już udawać się do placówki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych tylko zwolnienie bezpośrednio trafia do ZUS-u od lekarza, u którego mieliśmy wizytę. Pamiętajmy o tym, że najważniejsze jest teraz ograniczenie do minimum kontaktu z innymi ludźmi, a jeśli jest to konieczne to należy to robić w bezpieczny sposób.
10
Dodano 7 dni temu
Oczywiście zgadzam się ze wszystkimi przedmówcami. Szczególnie osoby hospitalizowane, a co za tym idzie - najbardziej narażone na powikłania wynikające z zarażenia koronawirusem, powinny być objęte jak najlepszą opieką. A właśnie izolacja, zakazanie odwiedzin jest tego najlepszym przykładem. Co dwunasty zarażony koronawirusem Włoch umiera, w przypadku Korei Południowej – co setny. Sytuacja we Włoszech jest tragiczna. W ciągu doby zmarło tam 475 osób zakażonych koronawirusem. To największa dotychczasowa liczba zgonów. Dzień wcześniej zmarło 345 osób. Od początku epidemii w wyniku koronawirusa zmarło już 2978 osób. Minionej doby odkryto 4207 nowych przypadków zakażeń. To największa liczba od początku wybuchu epidemii. Łącznie liczba zarażeń wynosi we Włoszech niemal 36 tys. Sytuacja najgorzej wygląda w Lombardii, gdzie w szpitalach brakuje już miejsc dla najciężej chorych. Mimo to włoskie społeczeństwo często nie przestrzega kwarantanny. Już w zeszłym tygodniu Włoski Związek Anestezjologów wydał więc instrukcję, kogo próbować ocalić, a kogo uznać za straconego. O tym ma decydować wiek, historia przebytych chorób, ale także to, czy osoba ma rodzinę – kogoś, kto pomoże jej w okresie rekonwalescencji. Niestety, skala zakażeń we Włoszech to w dużej mierze wina rządu, który zignorował ryzyko. Z przyczyn gospodarczych nie zamknął odpowiednio wcześnie ruchu z Chinami, choć już pod koniec stycznia miał wiedzę o Chińskich turystach zarażonych koronawirusem w Rzymie. Ilość zgonów jest mocno powiązana z sytuacją demograficzną tego kraju. Włosi należą do jednych z najstarszych społeczeństw. Osoby powyżej 60. roku życia, te najbardziej podatne na ostry przebieg zarażenia koronawirusem, stanowią 28 proc. społeczeństwa. Tylko w jednym kraju, Japonii, współczynnik ten jest większy. Wśród przeszło 2,5 tys. Włochów, którzy zmarli z powodu Covid-19, średnia wieku nieco przekracza 80 lat. To znacznie więcej, niż gdziekolwiek indziej w Europie czy Azji.
00
Dodano 7 dni temu
Janka_janina - zgadzam się z Tobą w 100%. Poruszyłaś bardzo ważną kwestię, a więc niesamowitą samowolkę Włochów. Mam nadzieję, że nasze społeczeństwo wyniesie wnioski ze skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania mieszkańców Włoch i pozostanie w domach, zachowując należyte środki ostrożności. Jedyną formą prewencji jest brak kontaktu z zakażoną osobą. Jedyne co działa w 100 procentach to izolacja, a według hipotez na koronawirusa zachoruje 10–20 procent społeczeństwa. Ograniczenie kontaktów między ludźmi odgrywa kluczową rolę w szybkości rozprzestrzenią się wirusów w populacji. Pomoże opóźnić rozprzestrzenianie się wirusa, dzięki czemu więcej osób zakażonych będzie mogło otrzymać pomoc i wrócić do zdrowia. Szybkie tempo rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2 jest wynikiem dwóch czynników: stosunkowo szybkiej transmisji (średnio każda zakażona osoba przekazuje wirusa między 2 a 4 innym osobom) oraz kilkudniowego okresu zwanego asymptomatycznym, kiedy to przekazujemy wirusa dalej nie mając objawów choroby. Wiele osób zastanawia się, dlaczego dystansować się społecznie, jeżeli większość z nas i tak będzie mieć styczność z wirusem prędzej czy później. Przede wszystkim dlatego, że wtedy mniej osób umrze. Szpitale nie są w stanie wyleczyć w krótkim czasie wszystkich pacjentów, a ponieważ chorych będzie przybywać teraz lawinowo, za chwilę może zabraknąć dla nich miejsc w szpitalach. Jeżeli zaś wprowadzone zostaną zasady dystansowania społecznego, to nie obciąży w tak dużym stopniu służby zdrowia, bo chorzy będą stopniowo pojawiać się w szpitalu w mniejszej ilości. Dystansowanie społeczne oznacza mniej kontaktów z wirusem, a więc mniejsze prawdopodobieństwo infekcji. Mimo wszystko nawet bycie młodym i zdrowym nie gwarantuje, że kontakt z wirusem nie skończy się tragicznie, więc każdy z nas powinien się przed nim bronić. Poza tym lepiej unikać zakażenia i pobytu w szpitalu w pierwszych tygodniach epidemii. Dystansowanie społeczne pomoże też naszym najstarszym krewnym i znajomym uniknąć dużego ryzyka związanego z infekcją, a to o nich powinniśmy się obawiać najbardziej. W końcu spowolnienie epidemii pomoże zyskać cenny czas w wyścigu o stworzenie szczepionki na koronawirusa, a według najbardziej optymistycznych scenariuszy potrzebujemy na to kilkunastu miesięcy. Sami wiemy, że drakońskie środki wprowadzone przez rząd w Chinach (np. zamknięcie transportu publicznego, kontrola mobilności obywateli) pokazały, że epidemię koronawirusa również da się spowolnić, ale potrzebne są zdecydowane kroki. W Europie również czekają nas duże ograniczenia swobody ruchu, ale nie jesteśmy raczej zdolni do zdecydowania się na tak drastyczne kroki, jak w Chinach. Dlatego kluczowe jest, żebyśmy sami również przyczynili się do tej walki poprzez wdrożenie dystansowania społecznego w nasze życie. Co więc powinniśmy robić? Przede wszystkim należy spokojnie i rozważnie podejść do obecnej sytuacji. Kontynuujmy to, co robimy na co dzień, ale zacznijmy wprowadzać w swoje codzienne życie kilka zmian, które zminimalizują ryzyko kontaktu z chorobą. Odwołajmy wszystkie niezbędne podróże służbowe i spotkania; zastanówmy się, które z nich możemy przeprowadzić za pomocą rozmowy przez Skype; rozważmy pracę z domu, jeżeli mamy taką możliwość albo zapytajmy przełożonych, czy ją dopuszczą; jeżeli musimy jechać do pracy, to jedźmy samochodem lub rowerem a nie autobusem. Podobnie w życiu prywatnym, zjedzmy kolację w domu zamiast wyjść do restauracji; odpuśćmy sobie koncert lub wyjście do teatru; zróbmy jedne zakupy w tygodniu zamiast trzech; zdzwońmy się ze znajomymi zamiast spotykać się osobiście. Co bardzo istotne, nie podawajmy ręki i nie obrażajmy się, jak ktoś jej nam nie poda. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca też częste mycie rąk i należy to robić dokładnie przez około 20 sekund. Nadchodzące tygodnie i miesiące będą kluczowe w zrozumieniu, z jak niebezpieczną chorobą zakaźną mamy do czynienia i czy jej parametry są zbliżone do bardziej optymistycznych czy pesymistycznych modeli epidemiologicznych. Na ten moment jedno jest pewne – liczba chorych będzie w najbliższych dniach przyrastać lawinowo, dlatego nasze osobiste działania będą miały przełożenie na zdrowie nie tylko nas samych, ale również naszych bliskich a także krewnych i znajomych. Zastosujmy dystansowanie społeczne we własnym życiu już dzisiaj !
00
Dodano 7 dni temu
Każdego dnia podejmuje się wiele różnych decyzji, których celem jest zmniejszenie ryzyka przenoszenia się wirusa. Moim zdaniem bardzo ważne jest aby do wszystkich tych zaleceń podchodzić z rozsądkiem i po prostu się do nich stosować ponieważ zostały one opracowane przez specjalistów, którzy wiedzą jak postępować w takich sytuacjach jak ta obecna. Nie ma wątpliwości do tego, że bardzo ważne jest to aby ograniczyć wychodzenie z domu do minimum, aby nie doprowadzić do gwałtownego wzrostu zarażeń. Pamiętajmy o tym, że koronawirus jest bardzo niebezpiecznym wirusem jeżeli chodzi o starsze osoby. Bardzo dobrą informacją jest to, że wiele młodych osób angażuje się w pomoc seniorom robiąc za nich zakupy, opłacając rachunki czy kupując leki.
00
Dodano 7 dni temu
O koronawirusie, który został odkryty nieco ponad trzy miesiące temu, wiemy coraz więcej. Zgromadzone dotąd dane jasno wskazują, że nie uderza jednakowo we wszystkich. W grupie podwyższonego ryzyka znajdują się seniorzy, którzy powinni teraz szczególnie na siebie uważać. Jak? Podstawowe zalecenia dotyczą higieny, ale to nie wszystko, co można zrobić, by zabezpieczyć się przed koronawirusem. Średnia wieku osób zakażonych koronawirusem, u których wystąpiła ostra niewydolność oddechowa to 61 lat, śmiertelność w przypadku choroby COVID-19 wśród ludzi po osiemdziesiątce sięga 15 procent. Układ odpornościowy osoby starszej może nie poradzić sobie z infekcją, zwłaszcza jeśli organizm jest obciążony chorobą przewlekłą. Seniorzy, by uniknąć zakażenia, powinni m.in. unikać zatłoczonych miejsc (takich jak autobusy i apteki) i dbać o prawidłową higienę osobistą. Osobom starszym zalecane są także szczepienia, które minimalizują ryzyko, że zakażenie koronawirusem przerodzi się np. w zapalenie płuc. Ryzyko ciężkiego przebiegu infekcji koronawirusowej, która może skończyć się nawet śmiercią, wzrasta wprost proporcjonalnie do wieku. Średni wiek pacjentów z chorobą COVID-19, u których rozwinął się zespół ostrej niewydolności oddechowej – poważna duszność wymagająca użycia respiratora – oszacowano na 61 lat. Już w styczniu chińskie władze informowały, że mediana przedziału wiekowego dla ofiar śmiertelnych epidemii, to 75 lat. Gdyby koronawirus dotarł do ośrodka opieki długoterminowej, gdzie – często we wspólnych pokojach – mieszkają sami seniorzy, epidemia mogłaby mieć opłakane skutki. W takich miejscach w obliczu zagrożenia powinno się więc wprowadzać szczególne środki ostrożności, polegające np. na rezygnacji z podawania posiłków we wspólnym pomieszczeniu. Paradoksalnie, niebezpieczeństwo dla seniorów stwarza również przebywanie w placówkach ochrony zdrowia. Dlatego samorządy lekarskie apelują, by czasowo ograniczyć wizyty w przychodniach, które są pełne wirusów i bakterii, do absolutnego minimum. Można przełożyć np. cykliczne przeglądy zdrowia. Warto korzystać też z możliwości, jakie daje telemedycyna, a o realizację e-recepty – zamiast wybierać się do apteki – poprosić członka rodziny czy młodszego sąsiada. Na spacery najlepiej wychodzić w miejsca, gdzie nie będzie rzeszy innych spacerowiczów, a zakupy robić w małych sklepach zamiast w hipermarketach i centrach handlowych. Jeśli nie ma konieczności, lepiej też nie korzystać ze środków komunikacji publicznej (autobusów, tramwajów, metra, pociągów).
Strona:1
Liczba głównych odpowiedzi na stronie:  
Dodaj odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować
Toast