Kolejki do lekarzy są coraz dłuższe

5
odpowiedzi
61
wejść
0
ocena
Odpowiedzi [ 5 ]
00
Dodano 2 miesiące temu
Niestety wraz z wydłużeniem czasu oczekiwania na wizyte lub zabieg u spacjalisty rośnie też niechęc pacjętów do naszej służby zdrowia.Duża część społeczeństwa coraz częściej zaczyna korzystać z prywatnej opieki zdrowotnej.Cierpią na tym biedniejsi ktorzy takiej możliwości nie mają .A nie od dziś wiadomo że choroby postępują, a wydłużenie czasu oczekiwania na kolejną wizyte wiąże się nieżadko z pogorszeniem stanu zdrowia pacjenta.Brak lekarzy jest już odczuwalny, dlatego nie powinniśmy baś się specjalistów z poza Uni Europejskiej.Przecież to też są lekarze tak samo wykwalifikowani specjaliści z dyplomami. W obecnej sytuacji nasz rynek pracy powinien być na nich otwarty a procedury znacznie łagodniejsze.
00
Dodano 2 miesiące temu
Problem jest dla mnie trochę paradoksalny. Z jednej strony brakuje lekarzy, w szczególności specjalistów a z drugiej liczba miejsc specjalizacyjnych szczególnie w tych najbardziej popytowych specjalizacjach jakoś nie ulega zmianie. Ile było w tamtym roku miejsc na kardiologię,neurologię,reumatologię ? Chyba niewiele. Pacjenci skarżą się na kolejki do specjalistów. Fundusz broni się, że chcąc przeznaczyć więcej pieniedzy na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną musieliby w jakiś sposób uszczuplić wydatki na inne procedury i opiekę medyczną. Po prostu pieniędzy na służbę zdrowia chyba jest wciąż za mało., to musieliśmy uszczuplić wydatki na inne procedury medyczne. Problem zlikwidowany w jednym miejscu, powstałby w innym. Od chwili, gdy w szpitalach poszły w górę płace, lekarze nie chcą przyjmować pacjentów w przychodniach, bo im się to nie opłaca. Bywa tak, że kontrakt w poradni nie jest w całości realizowany, a pacjenci czekają w kolejkach. Czy nie jest też trochę tak że pod okiem specjalistów często znajduje się spore grono pacjentów już zdiagnozowanych i "wyrównanych" w chorobie i rzeczywiście mogliby być pod okiem lekarzy rodzinnych? Gdyby pacjentów, którzy już nie potrzebują opieki specjalistycznej odesłano do przychodni podstawowej opieki zdrowotnej, kolejki z pewnością byłyby krótsze a czas oczekiwania znacząco mniejszy. Niektórzy pacjenci potrafią sobie skombinować skierowanie w trybie pilnym, na cito ale to tak trochę jak z antybiotykami, jak zaczną wszyscy to stosować, to rozwiązanie przestanie działać bo wszystko będzie na cito i kolejki będą wciąż takie same. Sytuacja trochę bez wyjścia ale ciekaw jestem opinii innych kolegów i koleżanek :).
00
Dodano 2 miesiące temu
W stu procentach zgadzam się z poprzednimi użytkownikami. Trzeba zwrócić uwagę na zwiększenie liczby przyjmowanych studentów medycynę. Pozwoli to na wykształcenie większej liczby studentów, którym jak wspomnia pawlo4 należy stworzyć odpowiednia liczbę miejsc na rezydenturę. Sam okres specjalizacji powinien być godnie wynagradzany o co w niedalekiej przyszłości walczyli młodzi lekarze. Ich praca podczas rezydentury jest bardzo ciężka, spoczywa na nich pełna odpowiedzialność za co powinni dostawać godne wypłaty. Myślę, że niska płaca podczas specjalizacji jest jednym z czynników, przez który młodzi lekarze, świeżo po studiach wyjeżdżają za granicę gdzie dostają nawet kilkukrotnie wyższe wynagrodzenie i w przyszłości nie wracają do naszego kraju. Zwiększenie nakładu finansowego między innymi na rezydentów sprawi, że liczba specjalistów w naszym państwie zwiększy się, w przyszłości zmniejszając stopniowo kolejki do lekarzy. Okres oczekiwania do lekarza, często bardzo długi niesie za sobą konsekwecje braku odpowiednio wcześnie postawionej diagnozy i odpowiedniego leczenia. Problem narasta bo pacjent może już w danym momencie, potrzebować innego lub większej ilości specjalistów, a jego wyleczenie staje jednocześnie dużo trudniejsze oraz dłuższe, co również wiąże się z większym nakładem finansowym przez państwo. Dużo łatwiej i taniej jest leczyć chorobę wykrytą dużo wcześniej, co jest lepsze zarówno jak i dla państwa jak i budżetu.
00
Dodano 2 miesiące temu
Kolejki to problem, który z wraz z upływem czasu będzie nam rozwiązać bardzo ciężko. Specjaliści coraz częsciej decydują się poświęcać znaczną część swojego czasu na wizyty prywatne. Jest to dla nich dużo wygodniejsze, wiążę się z mniejsza ilością wypełnianych dokumentów, a głównym czynnikiem decydującym w takim wyborze są oczywiście finanse. Jeżeli budżet nie skieruję większej ilości pieniędzy na służbę zdrowia to kolejki będą coraz dłuższe. Problemem jest też fakt emigracji młodych lekarzy,którzy nawet nie podejmują próby specjalizowania się w naszym kraju ponieważ za granicą czekają na nich dużo lepsze warunki. Jeżeli starsi lekarze będą odchodzić emeryturę, a duża liczba lekarzy bedziędzie wyjeżdżać za granicę to powstanie dziura, która będzie trudna do załatania. W związku z tym jak najbardziej zgadzam się z tym aby przyjmować lekarzy spoza Polski. Coraz częsciej słyszy się, że tacy lekarze świetnie radzą sobie w naszych szpitalach, wdrażając metody leczenia, które w naszym państwie mogły nie być jeszcze znane.
00
Dodano 1 miesiąc temu
Kolejki do specjalistów to problem bardzo złożony. Z jednej strony brakuje lekarzy, z drugiej miejsc na rezydentury. Światełkiem w tunelu, które pojawiło się stosunkowo niedawno jest decyzja związana ze zwiększeniem liczby studentów przyjmowanych na kierunki lekarskie. Jest to problem rozwiązywany od podstaw i słusznie. Kolejno należałoby postąpić tak jak wspomnieli poprzedni użytkownicy, czyli : zwiększenie miejsc na rezydenturze oraz podniesienie płac młodym lekarzom podczas specjalizacji. To fundament tego aby lekarzy w Polsce w przyszłości nie brakowało, a kolejki do specjalistów nie były aż tak długie. Nawiązując do przyjmowania lekarzy z zagranicy to jestem jak najbardziej za tym pomysłem. Skoro nas Polaków chętnie przyjmuje się za granicą to powinniśmy się odwdzięczać tym samym. Nie wiem dokładnie jak to jest z nostryfikacjami, ale wydaje mi się, że dla tych osób powinien być przeprowadzany odpowiedni egzamin, coś na wzór LEK-u z zakresem materiału zbliżonym do tego przerabianego na polskich uczelniach, aby nie było zbyt dużych różnic pomiędzy naszymi lekarzami, a tymi z zagranicy. Wszystko da się rozwiązać tylko potrzeba racjonalnych pomysłów, no i oczywiście funduszy, z którymi w naszym kraju ostatnio jest coraz słabiej.
Strona:1
Liczba głównych odpowiedzi na stronie:  
Dodaj odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować
Toast