Lepsze wyniki w leczeniu cukrzycy możliwe dzięki nowoczesnym metodom pomiaru glikemii

7
odpowiedzi
297
wejść
0
ocena
Odpowiedzi [ 7 ]
30
Dodano 7 miesięcy temu
Niestety wiele pacjentów zaniedbuje regularne kontrole poziomu cukru we krwi m.in ze względu na liczne wkłucia w ciągu dnia. Może to się skończyć w skrajnych przypadkach podaniem zbyt wysokiej dawki insuliny, a w efekcie nawet śpiączką. To straszne, że tak niewielu pacjentów ma dostęp do nowoczesnych rozwiązań pozwalających na całodobowe śledzenie poziomu glukozy. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości sytuacja ulegnie znacznej poprawie, a nowsze urządzenia staną się tańsze i bardziej dostępne dla pacjentów diabetologicznych.
20
Dodano 7 miesięcy temu
Również na to liczę! W dzisiejszych czasach liczba osób chorych na cukrzycę gwałtownie wzrasta. Naukowcy wiedzą o tym i wspominają, że niezmiernie ważne jest dbanie o siebie. Jednak wiele osób aktualnie potrzebuje pomocy ponieważ rozwinęła się już u nich cukrzyca. Takie rozwiązanie o których wspominano w artykule z pewnością ułatwiło by życie milionom pacjentów na całym świecie. Regularne wkłucia mogą z czasem być bardzo niewygodne. W stu procentach zgadzam się z tym co jest napisane w artykule, że aby skutecznie przeprowadzać leczenie konieczna jak możliwie najlepsza diagnostyka. Jeżeli nowe urządzenie faktycznie na to pozwala to dobrze aby udało się poszerzyć grono pacjentów, którzy mieliby do niego dostęp. Myślę, że kwestią czasu jest, że ceny takich urządzeń będą bardziej przystępne dla pacjentów. Dobrze aby również udało się stworzyć program, który pozwoliłby na ich refundację.
10
Dodano 6 miesięcy temu
Pojawienie się wszelkich nowości w walce z tak trudną w kontrolowaniu chorobą jaka jest cukrzyca jest świetne. Jak wspomniał użytkownik aimaro bardzo ważne jest prowadzenie odpowiedniego stylu życia. W dzisiejszych czasach wiele osób o tym zapomina stawiając chociażby na pierwszym miejscu pracę oraz inne obowiązki. Zdrowie ma się tylko jedno i powinno dbać się o nie od najmłodszych lat. Dawniej wiedzieliśmy dużo więcej na temat licznych chorób. Aktualnie praktycznie każdego dnia docierają do nas informacje z całego świata odnośnie tego co ma wpływ na rozwój, a co może nas ochronić przed licznymi chorobami. Wydaje mi się, że powinniśmy z tej wiedzy korzystać w możliwie jak największym stopniu, także jeżeli chodzi o cukrzycę. Odpowiednie kontrolowanie glikemii pozwoli nam uchronić się przed groźnymi powikłaniami związanymi z cukrzycą.
00
Dodano 6 miesięcy temu
Kontrolowanie cukrzycy szczególnie w przypadku dzieci może być bardzo trudne. Wielokrotne nakłucia z pewnością nie są dla nich czymś przyjemnym. Idealnym rozwiązaniem jest więc tworzenie rozwiązań, które pozwolą tego uniknąć. Jakiś czas temu słyszałam o bardzo ciekawych czujnikach, które zawierają bardzo ciekawy system, który stale monitoruje poziom glukozy we krwi. W przypadku nagłych zmian, które nie są regulowane wysyła on informacje albo do rodziców, albo do lekarza prowadzącego. Wydaje mi się to być świetnym rozwiązaniem ponieważ zapobiegnie rozwojowi groźnej hipoglikemii, albo przynajmniej skróci czas jej wystąpienia. Warto zaznaczyć, że jest ona dla dzieci szczególnie niebezpieczna ponieważ może przyczynić się do uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego, a nawet śmierci
00
Dodano 6 miesięcy temu
W ostatnich latach powstało wiele nowatorskich metod leczenia cukrzycy, a mimo to, możemy się spodziewać jeszcze skuteczniejszych rozwiązań. W Polsce ponad 2,5 miliona osób zmaga się z cukrzycą. Nie tylko w naszym kraju cukrzyca jest coraz częściej występującą chorobą. Na świecie jest około 400 milionów chorych, a wg. danych Światowej Organizacji Zdrowia do 2040 roku ich liczba wzrośnie do 640 milionów. W chwili obecnej trwają bardzo intensywne prace mające na celu poprawę jakości życia osób z cukrzycą, związane głównie z rozwojem coraz lepszych systemów do pomiaru glikemii oraz pomp insulinowych czy też aplikacji na smarfony ułatwiających życie chorym z cukrzycą. Drugim ważnym elementem są badania związane z rozwojem transplantologii – przeszczep trzustki, wysp trzustkowych, autoprzeszczepienie szpiku, autoprzeszczepienie komórek macierzystych czy też terapia komórkami T-regulatorowymi, a wreszcie prace nad stworzeniem bionicznej trzustki przy pomocy druku 3D. Warto przyjrzeć się, na jakim etapie są prace nad poszczególnymi rozwiązaniami. Kiedy trafią one do badań klinicznych by ostatecznie potwierdzić ich skuteczność? Jakie są ich zalety, a jakie ograniczenia? A wreszcie, kto skorzysta z tych osiągnięć? Systemy do ciągłego pomiaru glikemii (Continous glucose monitorin – CGM), czyli poziomu glukozy we krwi, weszły na rynek z początkiem XXI wieku. Umożliwiają one wykonanie nawet do 300 pomiarów glikemii na dobę. Zmniejsza to konieczność wielokrotnego, bolesnego i uciążliwego nakłuwania opuszki palca. Poza zaletami związanymi z wpływem na kontrolę glikemii jest ważnym aspektem, jeśli chodzi o poprawę jakości życia chorych z cukrzycą. Systemy do ciągłego monitorowania glikemii wymagają oczywiście dalszych udoskonaleń. Według badań naukowych ciągłe stosowanie ich u pacjentów może spowodować obniżenie wartości hemoglobiny glikowanej czyli wskaźnika, który pozwala ocenić poziom glukozy we krwi przez dłuższy czas, dzięki czemu można stwierdzić, czy sposób i poziom leczenia pozostaje w normie. To właśnie jej wartość jest istotna przy ocenianiu ryzyka rozwoju powikłań takich jak miażdżyca, uszkodzenie nerek czy też wzroku.. Nie bez znaczenia pozostaje dążenie do zwiększenia precyzyjności, dziś około 15% pomiarów jest niezgodnych z rzeczywistością. Dlatego większość urządzeń wymaga kalibracji,czyli sprawdzania dokładności przez porównywanie z pomiarem wartości glikemii przez nakłucie palca. Rozwój technologii pomiarów glikemii bez nakłucia wiąże się z dużymi oczekiwaniami u osób z cukrzycą. Znacznie poprawiłoby to komfort życia i mogłoby zmniejszyć częstość rozwoju wtórnych powikłań, dzięki lepszej kontroli nad cukrzycą. Pierwszym tego typu urządzeniem na rynku, zaakceptowanym przez amerykańskie FDA do domowego pomiaru glikemii był glukowatch. Jednak urządzenie dość szybko zostało wycofane z rynku ze względu na problemy: powodowało podrażnienie skóry, wymagało częstych kalibracji, dokładność pomiaru była niewystarczająca i spadała jeszcze w sytuacjach np. zwiększonej potliwości – czyli np. w sytuacji niedocukrzenia. Przed 2 laty firma Google wraz z firmą Novartis zapowiedziała wprowadzenie soczewek do pomiaru glikemii. W roku 2017 miały rozpocząć się pierwsze doświadczenia na pacjentach, jednak rzecznik firmy Google zapowiedział, że prace się przedłużają. Część specjalistów uważa, że tego typu urządzenie nie będzie przydatne dla pomiaru glikemii z tego względu, że wartości cukru w łzach nie do końca odpowiadaja wartości glikemii w krwioobiegu. Polskim akcentem jest tutaj system iSulin. Urządzenie miałoby beznakłuciowo mierzyć cukier, a dodatkowo przesyłać informację do smartfona lub do osób bliskich w przypadku zagrożenia. System powstał przed dwoma laty. Obecnie jest przygotowywany do dalszej fazy badań, więc jest możliwe, że będzie dostępny w ciągu kilku lat na rynku. Świat pomp insulinowych znacznie się rozbudował w ciągu ostatnich lat. Powstaje coraz więcej urządzeń do dostarczania insuliny, które przeważnie mogą być kontrolowane w połączeniu z systemami do ciągłego monitorowania glikemii. Działają one w oparciu o coraz lepsze algorytmy matematyczne (tzw. zamknięta pętla) podawania insuliny w zależności od wartości glikemii i trendu (czy glikemia spada? Czy też rośnie?). Zupełnie rewolucyjnym systemem jest pompa dwuhormonalna – podająca nie tylko insulinę, ale także w sytuacji niedocukrzenia – glukagon – takie urządzenie można nazwać sztuczną trzustką. Prace nad pompą trwały od wielu lat. W 2016 roku w Lancecie ukazała się publikacja podsumowująca pierwsze wyniki doświadczeń. Obecnie trwają badania czy zastosowanie pompy dwuhormonalnej zmniejszy ilość niedocukrzeń przy jednoczesnym utrzymywaniu wartości glikemii w granicach normy, co mogłoby wpłynąć na zmniejszenie częstości występowania powikłań w związku z cukrzycą. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że urządzenia takie są eksperymentalne – mają wiele ograniczeń – mierzą cukier w płynie śródtkankowym, co daje prawie 30 minutowe opóźnienie w stosunku do pomiaru w krwi, wymagają częstych kalibracji i są przebadane na tzw. zdrowych pacjentach – w sytuacji występowania powikłań ich zastosowanie może napotkać znaczne ograniczenia. Małoinwazyjną metodą zatrzymania progresji choroby jest terapia komórkami T- regulatorowymi. Komórki T-regulatorowe to linia limfocytów T, która ma za zadanie regulować intensywność odpowiedzi naszego własnego układu immunologicznego. Zastosowanie ich w sytuacji, kiedy w cukrzycy dochodzi do nadmiernej odpowiedzi naszego układu odpornościowego – są niszczone wyspy trzustkowego, ma głęboki sens. Zespół z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego pod kierunkiem Prof. Trzonkowskiego przeprowadził i w 2012 roku opublikował wyniki pierwszych tego typu doświadczeń. Wyniki są obiecujące, ale w tym miejscu trzeba także pamiętać, że możemy leczyć chorych ze świeżo rozpoznaną cukrzycą, u których nie doszło jeszcze do całkowitego zniszczenia wysp trzustkowych. Ten kierunek wymaga dalszych badań. Nie są to może nowe metody w leczeniu cukrzycy, gdyż pierwsze przeszczepienie trzustki na świecie to 1966 rok w USA i 1989 w Polsce (wraz z nerką) a w przypadku wysp trzustkowych to rok 1974 (USA) i 2008 rok (Polska), ale z całą pewnością można stwierdzić, że są to ciągle mało znane metody leczenia. W praktyce przeszczepienie trzustki odbywa się przeważnie wraz z przeszczepieniem nerki (około 70-80% przypadków) czyli w sytuacji jeśli u pacjenta z cukrzycą dojdzie do niewydolności nerek – taka metoda leczenia jest najbardziej optymalna i daje najlepsze wyniki. Samo przeszczepienie trzustki można wykonywać u chorych, u których nie doszło do niewydolności nerek, ale mają ciężkie niedocukrzenia wraz z brakiem odczuwania nadchodzącej hipoglikemii, czy u osób, u których istnieje ryzyko utraty wzroku. Trzeba pamiętać, że nie dajemy narządów na całe życie – średni półokres przeżycia trzustki to 10 lat – zatem jeśli dziś 100 osób będzie miało przeszczepioną trzustkę, to za 10 lat z tą trzustką będzie jeszcze funkcjonowało 50 osób –druga połowa straci narząd w wyniku różnych powikłań. Transplantacja wysp trzustkowych w swoim obecnym kształcie nie prowadzi do wyleczenia cukrzycy, tylko do poprawienia przebiegu metabolicznego choroby. Poprawia się wartość hemoglobiny glikowanej oraz ustępują niedocukrzenia – osiągamy to, czego nie można było osiągnąć stosując sam zestaw do CGM. Trzeba jednak pamiętać, że tutaj również musimy przyjmować leki immunosupresyjne, hamujące odpowiedź organizmu na przeszczep. Z założenia bioniczna trzustka będzie wykorzystywać osiągnięcia biotechnologii inżynierii i transplantologii. Tak jak wcześniej przy zastosowaniu komórek macierzystych tutaj pobierane będą komórki macierzyste od osoby chorej na cukrzycę – następnie dojdzie do transformacji w kierunku komórek produkujących insulinę i glukagon. Tak uzyskane pesudowyspy trzustkowe będą wkładane do drukarki 3D i drukowane wraz z naczyniami w cały funkcjonalny narząd. W 2015 roku powstało konsorcjum Bionic*, którego Fundacja Badań i Rozwoju Nauki jest Liderem . W skład konsorcjum wchodzą także Politechnika Warszawska, Warszawski Uniwersytet Medyczny, Instytut Nenckiego, szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus oraz spółka MediSpace. W 2017 roku konsorcjum otrzymało dofinansowanie w ramach programu Strategmed finansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju – w tym też roku rozpoczęły się bardzo intensywne prace naukowe. W 2019 roku będą miały miejsce pierwsze badania na zwierzętach. Z całą pewnością osoby z cukrzycą mogą w obecnych czasach zdecydowanie poprawić swoją jakość życia i można mieć nadzieję, że w najbliższym czasie dojdzie do powstania przełomowych terapii, które doprowadzą do wyleczenia cukrzycy.
00
Dodano 6 miesięcy temu
Naukowcy pracują nad nowymi terapiami w leczeniu cukrzycy. Chorym nadzieję na poprawę jakości życia dają coraz doskonalsze systemy do kontroli glikemii, pompy insulinowe czy np. badania nad bioniczną trzustką. Świat pomp insulinowych znacznie się rozbudował w ciągu ostatnich lat. Powstaje coraz więcej urządzeń do dostarczania insuliny, które przeważnie mogą być kontrolowane w połączeniu z systemami do ciągłego monitorowania glikemii. Działają one w oparciu o coraz lepsze algorytmy matematyczne (tzw. zamknięta pętla) podawania insuliny w zależności od wartości glikemii i trendu (czy glikemia spada, czy rośnie?). Zupełnie rewolucyjnym systemem jest pompa dwuhormonalna, podająca nie tylko insulinę, ale także - w sytuacji niedocukrzenia - glukagon. Takie urządzenie można nazwać sztuczną trzustką. Prace nad pompą trwały od wielu lat. W 2016 roku w Lancecie ukazała się publikacja podsumowująca pierwsze wyniki doświadczeń. Przyszłością dla diabetyków może być bioniczna trzustka, która z założenia będzie wykorzystywać osiągnięcia biotechnologii inżynierii i transplantologii. Naukowcy zakładają, że pobierane mają być komórki macierzyste od osoby chorej na cukrzycę - następnie dojdzie do ich transformacji w kierunku komórek produkujących insulinę i glukagon. Tak uzyskane pesudowyspy trzustkowe miałyby być drukowane w technologii D3 wraz z naczyniami w cały funkcjonalny narząd.
00
Dodano 6 miesięcy temu
Na cukrzycę, przewlekłą chorobę metaboliczną, cierpi w Polsce ponad dwa miliony osób. Jak wiadomo, polega ona na zaburzeniu produkowania i wydzielania insuliny – hormonu wytwarzanego przez komórki trzustki (tzw. wysepki trzustkowe). Jest on odpowiedzialny za prawidłowe stężenie cukru we krwi i dostarczanie odpowiedniej ilości glukozy do komórek. Brak insuliny powoduje niedożywienie komórek, co ma znaczący wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Cukrzyca może powodować groźne dla zdrowia i życia powikłania, jak choroby sercowo-naczyniowe, choroby nerek czy narządu wzroku. Zapadalność na cukrzycę typu II wzrasta w tak szybkim tempie, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznaje ją za epidemię XXI wieku. Metody leczenia choroby polegają, w zależności od typu, na przestrzeganiu diety, zdrowym trybie życia, doustnym przyjmowaniu leków antycukrzycowych (cukrzyca typu II) lub – w zaawansowanej chorobie lub cukrzycy typu I – insuliny. Ostanie badania potwierdzają jednak, że można leczyć cukrzycę za pomocą innych, skuteczniejszych sposobów. Już w 2000 roku kanadyjscy naukowcy opracowali metodę przeszczepiania komórek trzustki produkujących insulinę do wątroby. W przypadkach, kiedy trzustka jest zniszczona i nie jest w stanie prawidłowo funkcjonować, taki przeszczep ratuje życie chorego. Pierwsza operacja tego typu odbyła się w 2002 roku w Wielkiej Brytanii; w Polsce wykonali ją lekarze z Akademii Medycznej w Warszawie. Operacja polega na usunięciu chorej trzustki i przeszczepie wysepek trzustkowych do wątroby. W wątrobie, po „zadomowieniu się”, komórki trzustki zaczynają produkować insulinę. Dawcą komórek jest sam chory. Taki przeszczep określa się jako autologiczny. Dużą zaletą tego rodzaju przeszczepu jest to, że pacjent nie musi przyjmować leków immunosupresyjnych, zapobiegających odrzuceniu przeszczepu. W przypadku przeszczepu komórek od dawcy, czyli przeszczepu allogenicznego, musi zażywać je regularnie. Przyjmowanie leków zapobiegających odrzuceniu przeszczepu jest kosztowne, ma często poważne skutki uboczne i stanowi duże obciążenie dla organizmu. Z drugiej strony lekarze uważają przeszczep allogeniczny za szybszy i mniej ryzykowny dla pacjenta. Nowatorska operacja daje chorym na cukrzycę nadzieję na wyleczenie. W Wielkiej Brytanii zaplanowano już sfinansowanie na szerszą skalę terapii przeszczepu komórek trzustki od dawcy dla pacjentów z cukrzycą typu I (na którą cierpią zwłaszcza dzieci). Dzięki temu nie będą oni musieli regularnie przyjmować insuliny. W leczeniu cukrzycy doszło niedawno do jeszcze jednego przełomowego wydarzenia. Chirurdzy z Włoch, Brazylii i Francji wykonali operacje pominięcia dwunastnicy w leczeniu otyłości. Polegały one na połączeniu żołądka bezpośrednio ze środkową częścią jelita cienkiego. Wynikiem zabiegów było skrócenie czasu trawienia pokarmu w organizmie i tym samym zmniejszenie masy ciała u pacjentów. Jednocześnie okazało się, że ci, którzy cierpieli na cukrzycę, po kilku miesiącach mogli zaprzestać przyjmowania leków. Oznaczało to, że ich trzustka ponownie rozpoczęła produkcję insuliny. Nie jest jeszcze do końca jasne, dlaczego wykluczenie udziału dwunastnicy w procesie trawienia wpłynęło na uregulowanie poziomu insuliny u pacjentów. Lekarze uważają, że dwunastnica, być może, jest w pewien określony sposób odpowiedzialna za brak wrażliwości tkanek na ten hormon. Cukrzycy mogą mieć nadzieję, że najnowsze postępy w leczeniu ich choroby zastąpią niezbędną insulinoterapię. Do tej pory była to wiodąca terapia stosowana w leczeniu cukrzycy typu I i zaawansowanej cukrzycy typu II. Czy będą mogli na zawsze pozbyć się strzykawek, pomp i uciążliwości związanych z ich stosowaniem? Jest to bardzo prawdopodobne, jeśli nowe metody leczenia znajdą szersze zastosowanie.
Strona:1
Liczba głównych odpowiedzi na stronie:  
Dodaj odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować
Toast