Dodano26 dni temu

NIK: Chaos w opiece zdrowotnej nad dziećmi

3
odpowiedzi
47
wejść
0
ocena
Odpowiedzi [ 3 ]
00
Dodano 26 dni temu
Odpowiedzialność za kompleksowe leczenie dzieci spoczywa także w dużej mierze na rodzicach. To oni decydują czy wysłać dziecko do lekarza. Często niestety wolą wyleczyć swoje pociechy domowymi sposobami lub pójść po coś bez recepty do apteki. Nie zawsze takie postępowanie jest wystarczające, ale rodzic nie musi posiadać wiedzy medycznej. Powinien natomiast wiedzieć, kiedy udać się do lekarza. Uważam także, że lekarze prowadzący/rodzinni powinni informować i edukować swoich pacjentów jak dbać o zdrowie ich dzieci, kiedy przyjść na wizytę, jakie badania wykonać. Niestety lekarze nie mogą poświęcić tyle czasu pacjentowi ile by chcieli, przez masę dokumentów które muszą wypełniać przy każdej wizycie.
00
Dodano 26 dni temu
Trzeba także zwrócić uwagę, że dzieci same nie poradzą sobie w kwestiach zdrowotnych i są zdane na rodziców. Myślę, że dobrze byłoby wprowadzić zajęcia edukacyjne w szkole prowadzone przez lekarza czy pielęgniarkę. Wiem, że dzisiejszy brak kadry to uniemożliwia, ale myślę, że w przyszłości warto by o tym pomyśleć. Moje kolejne przemyślenie jest takie, że politycy powinni bardziej zainteresować się tym co się dzieje od dawna w służbie zdrowia. Z roku na rok jest coraz gorzej, a dopiero gdy jest bardzo źle i lekarze wychodzą na "ulicę" podejmuje się debaty i myśli nad zmianami. Mówi się, że lepiej zapobiegać niż leczyć i myślę że tu ten slogan także by pasował. Jeśli służba zdrowia byłaby stale "pod kontrolą" to nie doprowadziłoby to do stanu w jakim teraz się znajduje. Niestety cierpią na tym znów ludzie najbiedniejsi...
00
Dodano 16 dni temu
Niestety widoczne braki kadrowe odbijają się na naszym zdrowiu i co najważniejsze na zdrowiu przyszłych pokoleń. Coraz więcej rodziców leczy dzieci na własną rękę tylko dlatego,że nie mają możliwości dostania się na wizytę do lekarza w pierwszych dniach choroby, a gdy następuje poprawa już nie mają takiej potrzeby. Niestety nie posiadają dostatecznej wiedzy medycznej i często dzieci chorują przewlekle. Coraz częściej można zauważyć też, że rodzice wysyłają takie dzieci do placówek szkolnych. Gdzie niestety pielęgniarka czy też nauczyciel nie jest w stanie zwrócić uwagi na każde dziecko. Nie zdając sobie z tego sprawy jedno chore dziecko zaraża całą grupę. Nie sygnalizuje złego samopoczucia(bo przecież nic mu nie jest, trochę kaszle ale rodzice kazali iść do szkoły) więc nie jest to zgłaszane do pielęgniarki szkolnej. Myślę tak jak moja przedmówczyni, że wprowadzenie w szkołach zajęć edukacyjnych lub dodatkowych kilku godzin lekcyjnych poświęconych tematyce ochrony zdrowia i uświadomienie dzieci i młodzieży o zagrożeniach jakie mogą za sobą nieść jest bardzo dobrym pomysłem. Lekarzy jest niestety mało, nie są w stanie pilnować czy dane dziecko było na wizycie kontrolnej lub też nie.
Strona:1
Liczba głównych odpowiedzi na stronie:  
Dodaj odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować
Toast