Polacy jedzą o 12 kg cukru przetworzonego więcej niż dekadę temu

7
odpowiedzi
227
wejść
0
ocena
Odpowiedzi [ 7 ]
00
Dodano 8 miesięcy temu
W pogoni za ograniczaniem cukru bardzo ważne jest, aby widzieć różnicę między cukrami dodawanymi a cukrami występującymi naturalnie w żywności, takiej jak owoce i warzywa. Są to zdrowe produkty spożywcze, które zawierają wodę, błonnik i różne mikroelementy. Naturalnie występujące cukry są absolutnie w porządku, trzeba jednak uważać na przetworzone produkty takie jak soki, napoje czy popularne ostatnio smoothie gotowe do kupienia w sklepie.
00
Dodano 8 miesięcy temu
Cukier jest głównym składnikiem słodyczy i wielu przetworzonych produktów spożywczych, takich jak napoje bezalkoholowe czy nawet zwykłe pieczywo, które jemy niemal codziennie. Najczęściej dodawane cukry to zwykły cukier stołowy (sacharoza) i syrop kukurydziany o wysokiej zawartości fruktozy. Jeśli chcemy schudnąć i poprawić swoje zdrowie, powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby unikać pokarmów zawierających te składniki. Organizm w pierwszej kolejności, jako źródło energii, korzysta z cukrów prostych, potem przetwarza złożone, a dopiero w ostatniej kolejności zaczyna spalać tłuszcz. Nie dodawajmy swojemu ciału niepotrzebnego paliwa do spalenia. Przy chudnięciu bardzo ważne jest ograniczenie węglowodanów. Często bywa to trudne, ponieważ organizm jest przyzwyczajony lub nawet uzależniony od jego stałego dopływu. Ma to jednak kluczowe znaczenie w obniżeniu masy ciała.
00
Dodano 8 miesięcy temu
Słodkie, niezdrowe jedzenie stymuluje te same obszary w mózgu, co narkotyki. Z tego powodu cukier może powodować utratę kontroli nad jego spożyciem. Mimo to, cukier nie jest aż tak uzależniający jak cięższe używki, a „uzależnienie od cukru” jest stosunkowo łatwe do pokonania. Powoli powinno się zmniejszać ilość węglowodanów w diecie. Wiele osób już na początku próbuje wyeliminować je zupełnie. Skutkuje to złym samopoczuciem, bólami głowy, brzucha oraz zmęczeniem. Bardzo łatwo wtedy o efekt jojo. Dlatego powinniśmy stopniowo ograniczać ilość przyjmowanego cukru. Pierwszym etapem może być praktycznie eliminacja z diety słodyczy. To prawdziwe bomby kaloryczne i cukrowe. Po kilku trudnych dniach abstynencji nasz organizm poczuje się lepiej i wcale nie będziemy tęsknić za słodyczami.
00
Dodano 7 miesięcy temu
Niestety te dane wynikają z tego, że po pierwsze cukier w bardzo różnych postaciach jest często dodawany do produktów, o których byśmy nawet nie pomyśleli, a po drugie niestety Polacy nie zmieniają swoich nawyków dietetycznych od bardzo dawna. Oczywiście nie dotyczy się to wszystkich obywateli naszego kraju jednak wydaje mi się, że problem ten jest dosyć powszechny i trzeba możliwie jak najszybciej się z nim uporać. Niestety liczne kampanie zdrowotne, które zachęcają do tego aby sięgać po produkty niskoptrzetworzone oraz warzywa i owoce nie trafiają do większej części społeczeństwa co właśnie według mnie stanowi jeden z poważniejszych problemów jeżeli chodzi o nawyki żywieniowe Polaków. Na sklepowych półkach pojawia się coraz więcej zdrowych produktów, których cena powoli zbliża się do tych wysokoprzetworzonych. Jeszcze jakiś czas temu dysproporcja pomiędzy tymi cenami była faktycznie duża i wielu ludzi to w pewnym stopniu zniechęcało co jest oczywiście zrozumiałe. Aktualnie jednak szeroka gama tych produktów spowodowała, że ceny nieco spadły. Może warto jest szukać oszczędności w innych aspektach życia, a nie na zdrowiu. Pamiętajmy, że to co jemy czy pijemy, ma ogromny wpływ na nasze zdrowie. Jeśli świadomie będziemy sięgać po zdrowe produkty, to szansa, że będziemy dłużej żyć w zdrowiu znacznie wzrośnie.
00
Dodano 7 miesięcy temu
Wszechobecny i tani. O czym mowa? Oczywiście o białym cukrze. W dzisiejszych czasach cukier jest wszędzie i we wszystkim… począwszy do ketchupu przez jogurty owocowe, muesli i chleb, a skończywszy na gotowych zupach i sokach. Spożycie napojów gazowanych i przetworzonej żywności bogatej w cukier rośnie w zastraszającym tempie. Warto pamiętać, że oprócz cukru, który spożywamy mniej lub bardziej świadomie, słodząc poranną kawę, należy zwrócić uwagę na cukier dodany do większości produktów. „Cukrem dodanym” nazywa się cukier lub syrop, który został dodany w procesie produkcji żywności oraz ten, który jest dostępny na stole. Cukrem dodanym może być cukier biały, brązowy, syrop klonowy, kukurydziany i fruktozowy, melasa cukrowa, dekstroza krystaliczna oraz miód. Częste spożywanie napojów słodzonych jest źródłem dodatkowych kalorii w diecie. Dodatkowe kalorie przekładają się na przyrost masy ciała, a to z kolei może doprowadzić do otyłości i chorób z nią związanych. Liczne badania epidemiologiczne i eksperymentalne pokazują istotną zależno-ć pomiędzy spożywaniem napojów słodzonych, a wzrostem ryzyka nadwagi czy otyłości. Udowodniono, że wysokie spożycie napojów słodzonych, w porównaniu do niskiego ich spożycia zwiększa co najmniej 2-krotnie ryzyko otyłości ( BMI ≥30kg/m2 ) lub otyłości brzusznej. Z metaanalizy przeprowadzonej na grupie 88 osób, zauważono także, że wysokie spożycie napojów słodzonych ma wpływ na mniejsze spożycie mleka, wapnia, skrobi, białka oraz błonnika. Poza tym zauważono u tych osób hipokalcemię (za niski poziom wapnia we krwi) oraz gorszą mineralizację kości, co wiążę się u tych osób ze zwiększonym ryzkiem złamań. Z kolei inne badania sugerują, że nie ma żadnej zależności pomiędzy jednym a drugim. Przykładem tego jest badanie przeprowadzone przez Forshee i wsp. na grupie dzieci i młodzieży, gdzie związek między spożyciem napojów słodzonych a wzrostem BMI był bliski zeru. Pomimo trudności w przeprowadzeniu rzetelnych badań na ten temat, jest kilka artykułów potwierdzających zależność pomiędzy napojami słodzonymi a BMI. Jako przykład można podać randomizowane kontrolne badanie PREMIER, w którymwzięło udział 810 dorosłych, trwające 18 miesięcy. W wynikach pokazano, że zmniejszenie spożycia napojów słodzonych o jedną porcję dziennie (335ml) wiązało się z obniżeniem masy ciała o 0,49kg w 6 miesiącu i o 0,65kg w 18 miesiącu. Autorzy tego badania jednogłośnie apelują o obniżenie spożycia napojów słodzonych w diecie. Przy ocenie wpływu spożycia cukru na zdrowie człowieka, nie można pominąć zależności pomiędzy spożywaniem napojów słodzonych, a liczbą czynników wystąpienia zespołu metabolicznego. Zespołem metabolicznym nazywa się stan kliniczny, w którym współistnieje kilka czynników ryzyka rozwoju i postępu chorób sercowo- naczyniowych i cukrzycy, takich jak: otyłość brzuszna (centralna), nieprawidłowe ciśnienie tętnicze, zaburzenia gospodarki lipidowej i węglowodanowej. Na uwagę zasługuje badanie przeprowadzone na grupie liczącej 1181 osób, w wieku od 19 do 38 lat, u których brano pod uwagę związek pomiędzy spożyciem owoców, warzyw i napojów słodzonych a czynnikami ryzyka charakterystycznymi dla zespołu metabolicznego. Naukowcy zaobserwowali, że u osób, które nie posiadały żadnych czynników ryzyka rozwoju zespołu metabolicznego, spożycie napojów słodzonych w tej grupie było najniższe, a spożycie warzyw i owoców najwyższe, w porównaniu do grupy osób obciążonych 1-3 czynnikami ryzyka. Autorzy tego badania wnioskują, iż duże spożycie napojów słodzonych i niskie spożycie warzyw i owoców predysponuje do wystąpienia zespołu metabolicznego.
00
Dodano 7 miesięcy temu
To nie sam cukier jest zły. Szkodliwy jest nadmiar cukru. Jednak w obecnych czasach, kiedy żywności jest pod dostatkiem, a cukier może znaleźć się właściwie wszędzie, nie jest łatwo spożywać jego odpowiednie ilości. Zdecydowana większość populacji, szczególnie w krajach rozwiniętych, zjada zbyt dużo cukru. Z czym to się wiąże? Jakie skutki zdrowotne powoduje nadmiar cukru w diecie? Dowody naukowe, w tym badania epidemiologiczne pokazują, że nadkonsumpcja cukru jest bezpośrednią przyczyną nadwagi i otyłości ,powoduje próchnicę ,odpowiada za zespół metaboliczny (sprzężony stan chorobowy, w którym narządy wewnętrzne są otłuszczone, a parametry trójglicerydów, glukozy, ciśnienia krwi i cholesterolu LDL przekraczają normy), jest istotnym czynnikiem ryzyka chorób układu krążenia, wywołuje insulinooporność (stan, w którym komórki stają się coraz mniej wrażliwe na insulinę, a trzustka produkuje jej coraz więcej do osiągnięcia tego samego efektu metabolicznego), długofalowo prowadzi do cukrzycy typu II, która bardzo często jest następstwem insulinooporności ,jest powiązana z przewlekłym stanem zapalnym o niskim nasileniu, jest powiązana z nieprawidłowym profilem lipidowym, zbyt wysokim poziomem glukozy i insuliny we krwi, stłuszczeniem wątroby, miażdżycą, otyłością brzuszną i hiperurykemią, nasila trądzik, gdyż zwiększa wydzielanie androgenów, aktywność gruczołów łojowych i stan zapalny, a nawet może zwiększać ryzyko depresji. Myślisz pewnie: nie jem słodyczy, nie słodzę herbaty ani kawy, to problem cukru mnie nie dotyczy. To nieprawda, każdy z nas zjada rocznie worek cukru! Cukier jest ukryty niemal we wszystkim, co jesz. Cukier nie powinien dostarczać więcej niż 10 proc. ogółu energii, co oznacza, że wolno nam zjeść nie więcej niż 5 łyżeczek (40–50 g) dziennie. Dla porównania: kawałek ciasta to 6 łyżeczek, puszka coli 7. Źródłem cukru są nie tylko słodycze, kompoty, dżemy, ale też płatki śniadaniowe, nawet niektóre wędliny. Dietetycy biją na alarm! Zjadamy 50–70 kg cukru rocznie, wielokrotnie przekraczając potrzeby organizmu. Niełatwo wykryć cukier w produktach spożywczych. Często wytwórcy nie wymieniają go albo umieszczają informację drobnym drukiem w zręcznie tuszowanej formie, np. ukrywając go wśród węglowodanów. A jeśli jest w zestawieniu składników, najczęściej nie określa się jego dokładnej ilości. Z etykiety na batoniku dowiadujesz się, ze zawiera 55 proc. węglowodanów, ale nie zdajemy sobie sprawy, że całe 55 proc. to cukier. Prawdziwą bombą kaloryczną są gazowane napoje o smaku owocowym i typu cola. Gdy po wyczerpującym treningu ugasisz pragnienie litrową butelką coli, dostarczysz organizmowi 110 g cukru, jeśli wypijesz w ciągu dnia litr lemoniady – 120 g. Nie każdy karton ozdobiony owocem to sok bez dodatku cukru. Często to nektar, czyli rozrzedzony wodą sok z cukrem, albo napój, który może zawierać dowolną ilość wody i cukru. Niektórzy producenci dosładzają też soki, co jest zgodne z normami UE. Jeżeli dodatek cukru nie przekracza 15 g/l, wytwórca nie jest zobowiązany zadeklarować tego na etykiecie. Niestety, nierzetelni producenci z tego prawa korzystają. W konfiturach i dżemach cukru pochodzącego z owoców jest tylko 0,8–1,6 proc. Reszta to zwykły cukier. „Bombą cukrową” są marmolady (65 proc.) i lubiane przez dzieci kremy czekoladowe (ok. 60 proc.). Cukier dodaje się do kompotów i owoców w puszkach – ma poprawić smak i zabezpieczyć je przed zepsuciem. Dużo go w suszonych owocach, a zwłaszcza kandyzowanych. Sporo cukru zawierają musli, płatki śniadaniowe, wszelkie kulki, muszelki, kółeczka i poduszeczki dla dzieci (z miodem, czekoladą, owocami) reklamowane jako bardzo zdrowe, pieczywo tostowe, chałka, bułki maślane, rogale, nawet pumpernikiel. Dodaje się go do produktów uważanych za dietetyczne – sucharów, biszkoptów, wafli i ryżowych, otrąb pszennych, a nawet cukierków na kaszel i preparatów multiwitaminowych. Dietetycy namawiają nas do jedzenia nabiału, bo zawarty w nim wapń jest dobry dla kości. Co z tego, kiedy do wielu przetworów mlecznych dodaje się cukier, który ten wapń „kradnie”? Dosładzane są jogurty owocowe, serki homogenizowane, śmietanka do kawy, niektóre mleka. Pewną ilość cukru można znaleźć w purée ziemniaczanym i podwędzanej kiełbasie, pasztecie z dziczyzny, keczupie, musztardzie, różnych sosach. Najgorsze jest to, że szczypta cukru, która ma poprawić smak, często rozrasta się w pokaźną ilość.
00
Dodano 7 miesięcy temu
Ani cukier biały, ani klonowy, trzcinowy, ani pochodzący z melasy poza kaloriami (łyżeczka to ok. 20 kcal) nie dostarczają organizmowi żadnych cennych składników odżywczych. Również modny ostatnio cukier brązowy (biały cukier zabarwiony melasą) zawiera tylko śladowe ilości mikroelementów. Nadmiar cukru łatwo odkłada się w organizmie w postaci tłuszczyku. Zjadanie tylko jednej łyżeczki dziennie ponad dobową rację prowadzi do zwiększenia wagi o kilogram w ciągu roku! Stad już tylko krok do otyłości, która m.in. zwiększa ryzyko chorób krążenia. Cukier jest źródłem łatwo dostępnej energii. Szybko jej dostarcza, ale na krótko. Na dodatek zaburza wyregulowany poziom glukozy w organizmie, co w połączeniu z nadwagą często prowadzi do cukrzycy. Cukier otwiera drogę do rozwoju próchnicy. Najbardziej nie służą zębom słodycze, które przyklejają się do szkliwa: batony, krówki, kisiele oraz docierające do każdego zakamarka słodzone napoje. Roztwory cukru silnie podrażniają błonę śluzowa żołądka i dwunastnicy, pobudzając wytwarzanie soków trawiennych, a to zwiększa apetyt. Nadmierne zakwaszenie przewodu pokarmowego prowadzi do zgagi, choroby refluksowej, stanów zapalnych i owrzodzenia. Podczas trawienia cukru zwiększa się zapotrzebowanie na witaminy B, wapń, fosfor, magnez, selen, chrom – może to prowadzić do chronicznego zmęczenia, osłabienia koncentracji, zaburzenia rytmu serca, zmniejszenia odporności, depresji. Obcujemy z nim na co dzień, czasem pozwalając sobie na grzeszną przyjemność, kiedy indziej zupełnie nieświadomie i jakby trochę przy okazji. Dajemy mu dostęp do naszego ciała, bo potrafi szybko i skutecznie zapewnić rozkosz… Tymczasem cukier jest jednym z największych, a przy tym najbardziej lekceważonych wrogów naszego zdrowia. Gorzka prawda o tym produkcie może być ciężka do przełknięcia, jednak warto ją znać i czasem powstrzymać się przed jego kolejną dawką. Myślenie o negatywnych skutkach spożycia cukru sprowadza się zwykle do uznania słodyczy za zło, bo się od nich tyje. Dodatkowe centymetry to jednak tylko wierzchołek cukrowej góry lodowej, pływającej po oceanie naszego codziennego jadłospisu, gdzie nie tylko ciastka czy czekolada powinny wzbudzić naszą czujność. Warto czytać etykiety produktów spożywczych – można się niemiło zdziwić jak wszechobecny staje się cukier, zwłaszcza ten w najgorszej postaci: biały, rafinowany, oczyszczony, pozbawiony wartości odżywczych. Pieczywo, różne sosy (np. ketchup), niektóre wędliny, dżemy, napoje (nie tylko te spod znaku „sama chemia”, ale i owocowe czy warzywne) itd. Brzmi jak lista waszych codziennych zakupów? A to produkty, do których dodawane są cukry (takie jak dekstroza, sacharoza, syrop glukozowy czy fruktozowy) i właśnie stąd biorą się ich nadwyżki w codziennym spożyciu. Cukier przez wieki był produktem luksusowym – trudnodostępnym i bardzo drogim. Dopiero wielkie odkrycia geograficzne zaowocowały ekspansją białego złota z lądów idealnych do uprawy trzciny cukrowej na resztę świata. Współcześnie, w rodzimych stronach, przeciętny Polak zjada średnio 39 kg cukru w ciągu roku. Sytuacja nie wygląda tak źle jak np. w Ameryce, ale spożycie cukru ciągle wzrasta, a zza oceanu zdają się do nas emigrować złe nawyki żywieniowe. Podczas gdy zajadamy się mocno podrasowanymi cukrem fast foodami, popijając je wielkim kubkiem gazowanego napoju, podśpiewując para pa pa pa – I’m lovin’ it!, Światowa Organizacja Zdrowia apeluje, żeby spożycie cukru ograniczyć do 10% dziennego zapotrzebowania energetycznego, co przekłada się na ok. 50 g czy 12 łyżeczek cukru. Idealną opcją byłoby zejście poniżej 5% – wtedy bylibyśmy w bardzo małym stopniu narażeni na jego negatywne skutki, których lista jest mocno niepokojąca i zdecydowanie wolelibyśmy, żeby żadna tych z pozycji nie trafiła w przyszłości na naszą kartę pacjenta. Oczywiście nie mylimy się, podejrzewając, że cukier nie jest sprzymierzeńcem naszych przygotowań do sezonu bikini. Wskaźniki dziennego spożycia kalorii szybują przez niego w górę, powyżej granicy normy i zdrowego rozsądku. Tłuszcze czy proteiny wypadają o tyle lepiej w tym niechlubnym kontekście, że przynajmniej zapewniają nam uczucie sytości, dzięki czemu, mimo naszych deklaracji, nie będziemy jeść chipsów, póki nie pękniemy. Po słodkościach natomiast nadal nie przejdzie nam ochota na podwójnego cheeseburgera. A nawet jeśli wybierzemy zdrowszy obiad, to z bilansem kalorycznym przegrywamy jakieś 1000 kcal:0. Jakbyście łudzili się, że ta nadwyżka zmaterializuje się w postaci dodatkowych centymetrów w partiach ciała, którym wizualnie to nie zaszkodzi aż tak bardzo, to mamy kolejną złą wiadomość: fruktoza szczególnie lubi wić sobie w naszym ciele gniazdko w okolicach brzucha.
Strona:1
Liczba głównych odpowiedzi na stronie:  
Dodaj odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować
Toast