Prof. Zajkowska: małpia ospa nie jest w tym momencie zagrożeniem dla zdrowia publicznego

7
odpowiedzi
118
wejść
0
ocena
Odpowiedzi [ 7 ]
10
Dodano 1 miesiąc temu
W ostatnich dniach i tygodniach sporo uwagi poświęca się małpiej ospie. Moim zdaniem jest to bardzo dobre posunięcie ponieważ, zwiększenie świadomości na temat wirusa, który go wywołuje jest bardzo ważne. W Internecie bowiem może zacząć pojawiać się coraz większa fałszywych informacji na temat ewentualnej nowej pandemii. Wszelkie takie przesłanki są dementowane. Wirus wywołujący małpią ospę jest stosunkowo dobrze znany, lekarze wiedzą jak z nią postępować, a ryzyko tak łatwiej transmisji jak w przypadku koronawirusa jest dużo mniejsze. Oczywiście wszystko należy monitorować, jednak ważne jest aby czerpać tylko ze sprawdzonych źródeł.
00
Dodano 1 miesiąc temu
W ostatnich doniesieniach udało mi się przeczytać informacje odnośnie tego, że wirus ten nie ulega mutacjom. Z punktu widzenia epidemiologicznego jest to dobra wiadomość ponieważ ostatnie lata pokazały nam, że zapanowanie nad wirusem, który ciągle mutuje jest bardzo dużym problemem, z którym niektóre regiony na świecie wciąż nie mogą sobie poradzić. Z uwagi na to, że wirus dużo trudniej ulega transmisji, nie słyszy o nagłym wzroście zachorowań, co mogłoby wywołać spory niepokój. Każdego dnia specjaliści monitorują doniesienia z całego świata na temat tego, jaka jest aktualna liczba zachorowań, aby zdawać sobie sprawę jak obecnie wygląda sytuacja i czy konieczne są bardziej zaawansowane działania.
20
Dodano 1 miesiąc temu
Sam fakt, iż powstaje tylko artykułów o tym schorzeniu jest niepokojący. W końcu znamy te chorobę od ponad 20 lat ! 7 maja w Wielkiej Brytanii potwierdzono przypadek tej rzadkiej tropikalnej choroby — małpiej ospy. Od tego czasu choroba pojawiła się w ponad 20 krajach świata, nie licząc Afryki, gdzie występuje (a raczej występowała) endemicznie (tylko na tym obszarze). Małpia ospa to rzadka zakaźna choroba odzwierzęca. Najczęściej ma przebieg łagodny i zakażony w ciągu kilku tygodni zdrowieje. Wywoływana jest przez wirusa z rodzaju Orthopoxvirus, należącego do rodziny Poxviridae. Patogen ten człowiekowi przekazywany jest głównie przez gryzonie (najczęściej wiewiórki), rzadziej — pomimo nazwy — małpy. Śmiertelność ospy małpiej wynosi 10 proc. (dla porównania przy ospie prawdziwej było to nawet 30 proc.). Najnowsze przypadki w Europie dotyczą jednak odmiany zachodnioafrykańskiej, przy której śmiertelność jest znacznie mniejsza, wynosi około 1 proc. Do 25 maja na całym świecie —poza Afryką — potwierdzono 237 przypadków małpiej ospy, a 79 osób było badanych, by potwierdzić ewentualne zakażenie. Choroba a pojawiła się w ponad 20 państwach świata. Najwięcej przypadków odnotowano w Wielkiej Brytanii – ponad 70. Na drugim miejscu znajduje się Hiszpania z 59 przypadkami. Pierwszy przypadek choroby w Europie potwierdzono 7 maja br. w Wielkiej Brytanii u mężczyzny, który przyjechał z Nigerii. O kolejnych zachorowaniach raportowano w Portugalii, Francji, Belgii, Szwecji i Włoszech, a także w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Australii. W piątek 20 maja potwierdzono pierwszy przypadek w Niemczech. Coś nam to przypomina, prawda?
20
Dodano 1 miesiąc temu
Niestety, mam podobne odczucia, co Pani. Na całym świecie potwierdzono już 269 przypadków małpiej ospy, a 74 osoby są badane pod kątem tej choroby, by potwierdzić ewentualne zakażenie. Wykryto ją łącznie w 20 krajach poza Afryką, w której ta choroba występuje stale (endemia). Małpia ospa jest rzadką odzwierzęcą infekcją wirusową, która nie rozprzestrzenia się łatwo między ludźmi i niewiele ma wspólnego z ospą wietrzną. Bliżej jej do ospy prawdziwej, którą wyeliminowano (eradykowano) na świecie 44 lata temu. Wywoływana jest przez ortopokwirusy. Wnikają one do organizmu przez uszkodzoną skórę, drogi oddechowe lub błony śluzowe. Choroba ma zwykle łagodny przebieg. Większość chorych wraca do zdrowia w ciągu kilku tygodni. Kończy się śmiercią dla jednej na 10 zarażonych osób. Małpią ospę wykryto już w 15 europejskich krajach, a także w USA, Kanadzie, Australii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz Izraelu. W Polsce nadal nie potwierdzono żadnego przypadku. Małpia ospa jest odzwierzęcą, rzadko występującą infekcją wirusową, która nie rozprzestrzenia się łatwo między ludźmi. Musi dojść do bliskiego kontaktu z osobą chorą. Przenosi się przez płyny ustrojowe np. ślinę czy krew, również przez stosunek seksualny. Objawia się gorączką, bólem mięśni i głowy, pleców, dreszczami, zmęczeniem. Dochodzi do powiększenia węzłów chłonnych. Często, w ciągu jednego do trzech dni od wystąpienia gorączki, pojawia się wysypka, która najpierw występuje na twarzy, a potem rozprzestrzenia się na inne części ciała, w tym dłonie i stopy. Początkowo to plamki, które przechodzą kolejno w grudki, pęcherzyki, krostki, strupy. Choroba trwa od dwóch do czterech tygodni i kończy się całkowitym wyzdrowieniem. Rzadko daje powikłania. Na ten moment mamy kilkadziesiąt przypadków na świecie, w znaczącej większości łagodnych i niewymagających leczenia, więc absolutnie nie ma powodów do paniki - tak przynajmniej mówią naukowcy. Zgodnie z danymi Brytyjskiej Agencji Bezpieczeństwa Zdrowia do piątku w Wielkiej Brytanii zdiagnozowano 57 chorych. Osobom, które mogły mieć kontakt z chorymi i pracownikom ochrony zdrowia proponuje się szczepionkę przeciw ospie. W Hiszpanii sytuacja rozwija się równie dynamicznie. Potwierdzonych infekcji jest już 41, a 52 pacjentów jest badanych pod kątem zakażenia. W Madrycie ogłoszono alert sanitarny, bo pochodzą one głównie z tego rejonu. We Włoszech pierwszym zdiagnozowanym pacjentem był młody mężczyzna, który wrócił z Wysp Kanaryjskich. Trafił do szpitala w Spallanzani w Rzymie. Z kolei w Portugalii wykryto w sumie 37 przypadków tej endemicznej choroby. W piątek, 20 maja potwierdzono pierwszy przypadek w Niemczech. Instytut Mikrobiologii w Monachium poinformował, że wirus został wykryty u pacjenta dzień wcześniej. Minister zdrowia Niemiec Karl Lauterbach zaznaczył, że była to tylko kwestia czasu, by ten wirus pojawi się w Niemczech. Jak zaznaczają eksperci, pojawiające się przypadki choroby są nieco nietypowe. Po pierwsze dotyczą głównie mężczyzn. Po drugie są to osoby, które nie podróżowały do Afryki. Tam choroba ta występuje stale na wybranym obszarze, czyli w zachodniej i centralnej części tego kontynentu. Do zakażenia dochodzi obecnie najczęściej po bliskim kontakcie z chorą osobą, u której nie wystąpiły jeszcze charakterystyczne objawy, czyli wysypka. Zostaje nam obserwować sytuację oraz sprawdzać najnowsze doniesienia dotyczące tej choroby - nie dajmy się zaskoczyć, tak jak koronawirusowi !
10
Dodano 1 miesiąc temu
Niestety, mam podobne odczucia, co Pani. Na całym świecie potwierdzono już 269 przypadków małpiej ospy, a 74 osoby są badane pod kątem tej choroby, by potwierdzić ewentualne zakażenie. Wykryto ją łącznie w 20 krajach poza Afryką, w której ta choroba występuje stale (endemia). Małpia ospa jest rzadką odzwierzęcą infekcją wirusową, która nie rozprzestrzenia się łatwo między ludźmi i niewiele ma wspólnego z ospą wietrzną. Bliżej jej do ospy prawdziwej, którą wyeliminowano (eradykowano) na świecie 44 lata temu. Wywoływana jest przez ortopokwirusy. Wnikają one do organizmu przez uszkodzoną skórę, drogi oddechowe lub błony śluzowe. Choroba ma zwykle łagodny przebieg. Większość chorych wraca do zdrowia w ciągu kilku tygodni. Kończy się śmiercią dla jednej na 10 zarażonych osób. Małpią ospę wykryto już w 15 europejskich krajach, a także w USA, Kanadzie, Australii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz Izraelu. W Polsce nadal nie potwierdzono żadnego przypadku. Małpia ospa jest odzwierzęcą, rzadko występującą infekcją wirusową, która nie rozprzestrzenia się łatwo między ludźmi. Musi dojść do bliskiego kontaktu z osobą chorą. Przenosi się przez płyny ustrojowe np. ślinę czy krew, również przez stosunek seksualny. Objawia się gorączką, bólem mięśni i głowy, pleców, dreszczami, zmęczeniem. Dochodzi do powiększenia węzłów chłonnych. Często, w ciągu jednego do trzech dni od wystąpienia gorączki, pojawia się wysypka, która najpierw występuje na twarzy, a potem rozprzestrzenia się na inne części ciała, w tym dłonie i stopy. Początkowo to plamki, które przechodzą kolejno w grudki, pęcherzyki, krostki, strupy. Choroba trwa od dwóch do czterech tygodni i kończy się całkowitym wyzdrowieniem. Rzadko daje powikłania. Na ten moment mamy kilkadziesiąt przypadków na świecie, w znaczącej większości łagodnych i niewymagających leczenia, więc absolutnie nie ma powodów do paniki - tak przynajmniej mówią naukowcy. Zgodnie z danymi Brytyjskiej Agencji Bezpieczeństwa Zdrowia do piątku w Wielkiej Brytanii zdiagnozowano 57 chorych. Osobom, które mogły mieć kontakt z chorymi i pracownikom ochrony zdrowia proponuje się szczepionkę przeciw ospie. W Hiszpanii sytuacja rozwija się równie dynamicznie. Potwierdzonych infekcji jest już 41, a 52 pacjentów jest badanych pod kątem zakażenia. W Madrycie ogłoszono alert sanitarny, bo pochodzą one głównie z tego rejonu. We Włoszech pierwszym zdiagnozowanym pacjentem był młody mężczyzna, który wrócił z Wysp Kanaryjskich. Trafił do szpitala w Spallanzani w Rzymie. Z kolei w Portugalii wykryto w sumie 37 przypadków tej endemicznej choroby. W piątek, 20 maja potwierdzono pierwszy przypadek w Niemczech. Instytut Mikrobiologii w Monachium poinformował, że wirus został wykryty u pacjenta dzień wcześniej. Minister zdrowia Niemiec Karl Lauterbach zaznaczył, że była to tylko kwestia czasu, by ten wirus pojawi się w Niemczech. Jak zaznaczają eksperci, pojawiające się przypadki choroby są nieco nietypowe. Po pierwsze dotyczą głównie mężczyzn. Po drugie są to osoby, które nie podróżowały do Afryki. Tam choroba ta występuje stale na wybranym obszarze, czyli w zachodniej i centralnej części tego kontynentu. Do zakażenia dochodzi obecnie najczęściej po bliskim kontakcie z chorą osobą, u której nie wystąpiły jeszcze charakterystyczne objawy, czyli wysypka. Zostaje nam obserwować sytuację oraz sprawdzać najnowsze doniesienia dotyczące tej choroby - nie dajmy się zaskoczyć, tak jak koronawirusowi !
10
Dodano 1 miesiąc temu
Nasuwa się jedno pytanie - czy możemy coś zrobić, aby uchronić się przed małpią grypą? W przypadku korona wirusa opracowanie szczepionki trwało ponad rok. Jak udało mi się znaleźć w internecie, eksperci do spraw chorób z RPA nie widzą potrzeby masowych szczepień przeciwko małpiej ospie, nie uważają też, że liczba przypadków tej choroby zacznie wzrastać tak, jak miało to miejsce w przypadku COVID-19. W Republice Południowej Afryki nie odnotowano dotąd żadnych potwierdzonych ani podejrzanych przypadków małpiej osoby, zwykle łagodnej infekcji wirusowej, która ma charakter endemiczny w niektórych częściach Afryki Zachodniej i Środkowej. Małpia ospa jest rzadką, zakaźną chorobą odzwierzęcą. Pierwsze przypadki tej choroby u ludzi stwierdzono w latach 70. XX wieku. W ostatniej dekadzie liczba przypadków choroby w zachodniej Afryce wzrosła. Objawy małpiej ospy to m.in. gorączka, bóle głowy, wysypka na twarzy oraz na ciele. Choroba rzadko przenoszona jest na ludzi. Duńska Agencja Zdrowia rozważa, czy ludzie, którzy mieli bliski kontakt z osobą zakażoną małpią ospą, powinni być szczepieni z użyciem szczepionki, która w Europie jest dopuszczona do użycia jako szczepionka przeciwko ospie prawdziwej, ale czy to pomoże?
00
Dodano 1 miesiąc temu
Ospa to choroba często "niedoceniana", może niestety wywołać wiele szkód, o czym często Rodzice szczególnie nie mają pojęcia. Ważna jest profilaktyka poekspozycyjna. Zgodnie z wytycznymi Centers for Disease Control and Prevention w profilaktyce poekspozycyjnej ospy wietrznej za równie skuteczne uznaje się zastosowanie szczepionki i VZIG. W wyjątkowych sytuacjach dopuszcza się podanie acyklowiru, choć należy pamiętać, że dane naukowe uzasadniające takie postępowanie są ograniczone. U ogólnie zdrowych dzieci oraz dorosłych, bez przeciwwskazań do szczepienia, za profilaktykę poekspozycyjną z wyboru uznaje się podanie pojedynczej dawki nieskojarzonej szczepionki przeciwko ospie wietrznej (w Polsce dostępna jest szczepionka zarejestrowana do stosowania od ukończenia 9. mż. – Varilrix). U niektórych pacjentów można również rozważyć zastosowanie szczepionki skojarzonej przeciwko odrze, śwince, różyczce i ospie wietrznej (MMRV), choć nie ma danych potwierdzających jej skuteczność w profilaktyce poekspozycyjnej ospy wietrznej. Nie zaleca się stosowania tej szczepionki u osób z małopłytkowością ze względu na ryzyko dalszego zmniejszenia liczby płytek krwi – za bezpieczniejsze i wskazane w tym przypadku uznaje się podanie nieskojarzonej szczepionki przeciwko ospie wietrznej. Szczepionkę należy podać maksymalnie do 5. dnia po ekspozycji, jednak jej skuteczność w zapobieganiu zachorowaniom jest największa (≥90%), jeśli się ją poda w pierwszych 3 dniach po kontakcie. W 5. dobie skuteczność poekspozycyjnego szczepienia zmniejsza się do 70%, jednak nawet w razie zachorowania łagodzi ono przebieg ospy wietrznej u wszystkich szczepionych. Jeśli po kontakcie z chorym nie dojdzie do zachorowania, przyjmuje się, że zastosowana poekspozycyjnie pojedyncza dawka szczepienia chroni przed zakażeniem przy kolejnych ekspozycjach. Badania kliniczne wskazują jednak, że istotnie duży odsetek osób dorosłych nie odpowiada na jednorazowe szczepienie, dlatego też zgodnie z zaleceniami producentów dzieciom od 9. miesiąca życia oraz osobom dorosłym, które w ramach profilaktyki poekspozycyjnej zaszczepiono jedną dawką, należy rutynowo podawać drugą dawkę szczepionki.2 Szczepionkę podaje się podskórnie, najlepiej w górną boczną część ramienia, drugą dawkę w odstępie ≥6 tygodni. Osoby w stanie remisji choroby nowotworowej można bezpiecznie zaszczepić przeciwko ospie wietrznej po upływie ≥3 miesięcy od zakończenia chemioterapii. Pacjentom z umiarkowanymi niedoborami odporności, które nie stanowią przeciwwskazania do szczepienia przeciwko ospie wietrznej (np. osoby zakażone HIV z CD4+ >15% lub ≥200 komórek/µl, osoby z niektórymi zaburzeniami odpowiedzi humoralnej [np. niedobór IgA, niedobór podklas IgG] lub otrzymujący GKS ogólnoustrojowo w dawce równoważnej ≤20 mg prednizonu na dobę przez maks. 2 tyg.), z wyboru podaje się nieskojarzoną szczepionkę przeciwko ospie wietrznej. Stosowanie GKS wziewnie i miejscowo nie stanowi przeciwwskazania do szczepienia. Nie należy natomiast podawać szczepienia osobom z nadwrażliwością na neomycynę (kontaktowe zapalenie skóry po neomycynie nie jest przeciwwskazaniem), ciężkimi pierwotnymi lub wtórnymi niedoborami odporności humoralnej i/lub komórkowej oraz kobietom w ciąży. Kobiety w wieku prokreacyjnym przez miesiąc po podaniu szczepienia nie powinny zachodzić w ciążę. Osoby, które w ciągu 3 miesięcy poprzedzających szczepienie otrzymały immunoglobulinę lub preparaty krwi, mogą nie wytworzyć odporności ze względu na obecność swoistych przeciwciał. Pojedynczą dawkę VZIG (w Polsce dostępny jest preparat Varitect) stosuje się u pacjentów z grupy ryzyka ciężkiego przebiegu ospy wietrznej i półpaśca oraz dużego ryzyka wystąpienia powikłań, u których szczepienie jest przeciwwskazane. Zastosowanie VZIG zmniejsza ryzyko zachorowania na ospę wietrzną z około 90% do 20%. Choć wytyczne wskazują na przedział czasu podania VZIG do 10 dni od ekspozycji, należy ją podać jak najszybciej od kontaktu. Niektóre badania wskazują, że skuteczność profilaktyki maleje wraz z upływem czasu między narażeniem na zakażenie VZV a podaniem VZIG. Nie wiadomo dokładnie, jak długo utrzymuje się ochronne działanie VZIG, jednak teoretycznie, jeśli się weźmie pod uwagę okres półtrwania immunoglobulin, trwa około 3 tygodni. W razie ponownej ekspozycji po upływie 3 tygodni od podania VZIG konieczne jest zatem podanie kolejnej pełnej dawki VZIG. Jeśli VZIG jest niedostępna, można zastosować standardowe immunoglobuliny (IVIG) w dawce 0,4 g/kg mc. Pacjenci, którzy otrzymali VZIG lub IVIG w minimalnej dawce 0,4 g/kg mc., nie wymagają profilaktycznego podania VZIG przed upływem 3 tygodni. Grupy pacjentów, którym należy podać immunoglobulinę: 1. pacjenci w stanie ciężkiej immunosupresji (z nabytym lub wrodzonym niedoborem odporności komórkowej i humoralnej), u których nie udokumentowano uodpornienia na ospę wietrzną. W przypadku kortykoterapii za ciężką immunosupresję uznaje się stosowanie GKS ogólnoustrojowo w dawkach 2 mg/kg mc. lub ≥20 mg prednizonu na dobę przez ≥2 tygodnie. Zastosowanie VZIG u osób w stanie immunosupresji po narażeniu domowym co prawda zmniejsza ryzyko zachorowania jedynie do 60%, ale znacząco zmniejsza ryzyko powikłań. Po podaniu immunoglobulin w okresie wylęgania ospy wietrznej po ekspozycji zaleca się kontynuację kortykoterapii i chemioterapii. Pacjenci otrzymujący duże dawki IVIG (>400 mg/kg) w ramach leczenia substytucyjnego nie wymagają podania VZIG, jeśli otrzymali IVIG w ciągu 3 tygodni przed ekspozycją. Immunoprofilaktyka za pomocą VZIG nie jest też konieczna po kontakcie pacjentów w immunosupresji z osobą, u której wystąpiła poronna ospa wietrzna po szczepieniu, ponieważ wirus szczepionkowy charakteryzuje się mniejszą zjadliwością, a ryzyko przeniesienia zakażenia jest minimalne. 2. noworodki, których matki zachorowały na ospę wietrzną w okresie okołoporodowym. Najbardziej zagrożone są dzieci, u których matek pierwsze objawy wystąpiły między 5. dniem przed porodem a 2. dniem po porodzie. Po podaniu VZIG ryzyko rozwoju ospy wietrznej u noworodków, podobnie jak u pacjentów w immunosupresji, zmniejsza się jedynie do około 62%, jednak istotnie mniejsze jest ryzyko powikłań i zgonu związanego z okołoporodowym zakażeniem VZV. 3. wcześniaki urodzone co najmniej w 28. tygodniu ciąży, których matki nie mają udokumentowanej odporności wobec ospy wietrznej 4. wcześniaki urodzone przed 28. tygodniem ciąży lub z urodzeniową masą ciała ≤1000 g, niezależnie od stanu uodpornienia matki przeciwko ospie wietrznej. Aktualne wskazania do stosowania VZIG u pacjentów z tej grupy wydłużono z okresu noworodkowego do całego pobytu na oddziale neonatologii lub intensywnej terapii noworodka. 5. kobiety w ciąży podatne na zachorowanie na ospę wietrzną. Częstość zachorowań po profilaktycznym zastosowaniu VZIG w tej grupie zmniejsza się do 30%. Podanie VZIG nie zmniejsza jednak wiremii, ryzyka zakażenia płodu, wystąpienia u dziecka zespołu ospy wietrznej wrodzonej ani rozwoju ospy w okresie okołoporodowym, ale znacząco zmniejsza ryzyko powikłań u samych ciężarnych, dlatego jest wskazane. Warto pamiętać, że VZIG nie jest wskazana u osób, które wcześniej chorowały na ospę wietrzną lub otrzymały 2 dawki szczepionki przeciwko tej chorobie, a następnie w wyniku choroby lub zastosowanego leczenia rozwinęła się u nich immunosupresja. Dawkowanie swoistej VZIG przedstawiono w tabeli. Dawka 125 IU VZIG zawiera 60–200 mg IgG.2 Należy pamiętać, że zastosowanie immunoglobuliny może wydłużyć okres wylęgania ospy wietrznej o około 7 dni (do >28 dni), dlatego osoby po narażeniu należy dłużej izolować. U osób, u których mimo podania VZIG rozwinęła się ospa wietrzna, szczepienie przeciwko VZV jest niepotrzebne i niezalecane. Zgodnie z zaleceniami niektórych ekspertów (np. Red Book 2018) w przypadku niedostępności VZIG oraz gdy od ekspozycji minęło >10 dni, można rozważyć zastosowanie chemioprofilaktyki polegającej na doustnym podaniu acyklowiru (80 mg/kg mc./d w 4 dawkach podzielonych, maks. 3200 mg/d). Leczenie należy rozpocząć 7–10 dni po narażeniu i kontynuować przez kolejnych 7 dni. U chorych w ciężkim stanie i w stanie głębokiej immunosupresji początkowo można stosować acyklowir dożylnie (30–45 mg/kg mc./24 h w 3 dawkach podzielonych przez pierwsze 3 dni). Należy jednak pamiętać, że dane dotyczące skuteczności chemioprofilaktyki poekspozycyjnej są ograniczone. Większość z nich pochodzi z badań przeprowadzonych u zdrowych dzieci, a zasadność takiego postępowania opiera się w głównej mierze na nieusystematyzowanych obserwacjach klinicznych. W związku z tym tę metodę profilaktyki poekspozycyjnej należy stosować jedynie w przypadkach, w których nie można zalecić innych z dostępnych metod (szczepienie, VZIG). Ospa wietrzna, powszechnie postrzegana jako łagodna choroba zakaźna, stanowi realne zagrożenie dla niektórych, podatnych na zachorowanie osób, przede wszystkim kobiet w ciąży, noworodków, wcześniaków, a także coraz większej grupy pacjentów z ciężkimi wrodzonymi i nabytymi niedoborami odporności. W razie ekspozycji na zakażenie VZV pacjentom z grupy ryzyka ciężkiego przebiegu ospy wietrznej należy jak najszybciej zaoferować profilaktykę poekspozycyjną w celu zminimalizowania zagrożenia, jakie stanowi dla nich zachorowanie na ospę wietrzną. Celem profilaktyki poekspozycyjnej może też być zapobieganie dalszej transmisji choroby. Profilaktyka poekspozycyjna polega na podaniu szczepionki przeciwko ospie wietrznej, immunoglobulin albo – w wyjątkowych sytuacjach – zastosowaniu leków przeciwwirusowych (acyklowiru). Mimo dobrej skuteczności profilaktyki poekspozycyjnej należy pamiętać, że ochrona nie jest pełna, dlatego takich pacjentów należy odizolować i objąć obserwacją, a w razie zachorowania na ospę wietrzną niezwłocznie rozpocząć leczenie przeciwwirusowe za pomocą acyklowiru.
Strona:1
Liczba głównych odpowiedzi na stronie:  
Dodaj odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować
Toast