Rząd przyjął projekt noweli Prawa farmaceutycznego

6
odpowiedzi
215
wejść
0
ocena
Odpowiedzi [ 6 ]
00
Dodano 2 miesiące temu
Wprowadzono już tyle "zabezpieczeń" przed wprowadzaniem do obrotu fałszywych produktów leczniczych, że zaczyna to rzutować negatywnie na pracę aptek i hurtowni farmaceutycznych, a leków deficytowych jak nie było tak nie ma. Cieszę się, że oszuści mają coraz mniejsze pole manewru, jednak obecnie dotyczy to również uczciwych przedsiębiorców prowadzących obrót lekami. Niedługo trzeba będzie zatrudniać dodatkowy personel, aby zajmował się sprawdzaniem autentyczności leków, raportowaniem do ZSMOPL czy informowaniem o kolejnej odmowie realizacji zamówienia w hurtowni farmaceutycznej.
00
Dodano 2 miesiące temu
Wprowadzane zmiany najbardziej uderzają w małe apteki niesieciowe, które nie dysponują środkami finansowymi dużych sieci. Wielkie firmy szybciej dostosowują się do zmian dzięki armii zatrudnionych prawników lub dodatkowych specjalistów. Już dawno nie było tyle zmian w prawie farmaceutycznym. Oczywiście co jakiś czas pewne zmiany wchodziły w życie, ale nie działo się to co miesiąc. Niedługo przedsiębiorcy zaczną wycofywać się z biznesu obarczonego zbyt wysokim ryzykiem otrzymania kary pieniężnej lub nawet pozbawienia wolności. Nie podobają mi się te chaotyczne modyfikacje prawne. Potrzeba przemyślanego planu stworzonego wspólnie z farmaceutami mającymi do czynienia z lekami na co dzień, a nie metody kolejnych prób i błędów.
00
Dodano 2 miesiące temu
Hurtownie farmaceutyczne nie będą mogły zaopatrywać się w leki od podmiotów prowadzących obrót detaliczny - m.in. takie rozwiązanie przewiduje nowelizacja Prawa farmaceutycznego, która ma umożliwić skuteczniejszą walkę z nielegalnym wywozem leków. Dotychczas przepisy określały jedynie katalog podmiotów, u których hurtownia może kupować leki. Nie przewidywały jednak wprost zakazu zaopatrywania się w te produkty u podmiotów detalicznych. W nocy z czwartku na piątek (z 25 na 26 kwietnia) Sejm przyjął poprawki Senatu doprecyzowujące przepisy nowelizacji Prawa farmaceutycznego. Ustawa trafi teraz do podpisu prezydenta. Nowe przepisy – przygotowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości – mają przeciwdziałać nielegalnemu wywozowi leków za granicę. Chodzi o mechanizm tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji produktów leczniczych. Polega on na pozyskiwaniu leków z rynku detalicznego (np. z aptek) przez hurtownie farmaceutyczne, które odsprzedają je za granicę za cenę wielokrotnie wyższą od dopuszczalnej ceny krajowej (dotyczy to leków refundowanych). Proceder ten powoduje braki leków na polskim rynku, a w konsekwencji stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia pacjentów. Dzięki nowym regulacjom zwiększy się nadzór nad rynkiem farmaceutycznym i zmniejszy nielegalny wywóz leków za granicę. Nowela wprowadza zakaz zaopatrywania się przez hurtownie farmaceutyczne w produkty lecznicze od podmiotów prowadzących obrót detaliczny. Dotychczas Prawo farmaceutyczne określało jedynie katalog podmiotów, u których hurtownia farmaceutyczna może zaopatrywać się w produkty lecznicze. Nie przewidywało ono zatem wprost zakazu zaopatrywania się w produkty lecznicze u podmiotów detalicznych. W noweli jednoznaczne wskazano m.in., że celem funkcjonowania aptek ogólnodostępnych i punktów aptecznych jest bezpośrednie zaopatrywanie obywateli w produkty lecznicze oraz określenie sposobów zbycia i przekazania tych produktów. W trakcie prac doprecyzowano, że m.in. domy dziecka, szkoły lub przedszkola będą mogły kupować leki, by uzupełnić apteczki. W ustawie doprecyzowano przepisy pozwalające wojewodom na nakładanie kar finansowych za nielegalną sprzedaż produktów leczniczych, wyrobów medycznych i środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego przez podmioty prowadzące działalność leczniczą. Karę pieniężną będzie można nałożyć za nabycie produktów leczniczych niezgodnie z ich ustawowym przeznaczeniem, co w konsekwencji oznacza, że karany będzie podmiot, który nabędzie produkty lecznicze w innym celu niż przeprowadzenie zabiegu leczniczego. Ustawa zakłada sprawniejsze przeprowadzenie inspekcji lub kontroli działalności gospodarczej dotyczącej dystrybucji produktów leczniczych. Chodzi o możliwość zarządzenia – przez osobę upoważnioną do dokonywania kontroli lub inspekcji – otwarcia obiektu, lokalu lub ich części oraz znajdujących się w nich schowków. Regulacja zakłada też rozszerzenie zakresu współpracy Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej (PIF) z policją i strażą graniczną (chodzi o zobowiązanie tych służb do udzielania niezbędnej pomocy PIF lub osobie upoważnionej do dokonywania kontroli lub inspekcji w celu zapewnienia niezakłóconego przeprowadzenia tych czynności). Karane będzie np. wykonywanie działalności gospodarczej dotyczącej wytwarzania lub importu produktu leczniczego bez wymaganego zezwolenia, zaostrzona zostanie sankcja karna za takie zachowania. Nowela doprecyzowuje odpowiedzialność karną za naruszenie zakazu zbycia produktów leczniczych przez apteki ogólnodostępne i punkty apteczne. Wprowadzono odpowiedzialność karną za nabycie produktów leczniczych – z naruszeniem zakazu nabycia z aptek i punktów aptecznych produktów leczniczych – przez hurtownie farmaceutyczne, a także za obrót produktami leczniczymi, które uzyskano z naruszeniem zakazów lub nakazów administracyjnych.
00
Dodano 2 miesiące temu
Nowe prawo, nowe porządki. Leki z apteki już nie dla fundacji, domów opieki i Caritasu. Zmieniły się farmaceutyczne przepisy i w aptekach zamknęły się drzwi dla firm. Rząd chciał uderzyć w lekowych oszustów, ale przy okazji ucierpieli też najsłabsi. Sygnały alarmowe napływają z całego kraju - między innymi z Białegostoku. Placówka Opiekuńczo - Wychowawcza im. dr Ireny Białówny nagle straciła prawo do kupowania leków dla dzieci. Niestety, źle jest też w placówkach Caritasu. Mają oni problem z wykupowaniem recept. Mogą tylko dostać fakturę imienną na nazwisko z wystawionej recepty. Nie mogą otrzymać faktury na Caritas. W tym momencie nie mają skąd tych leków zdobyć. Problemy spowodowała nowelizacja prawa farmaceutycznego, która ma zlikwidować nielegalny obrót lekami. Bywało dotąd, że firmy odkupowały leki z aptek i wywoziły je za granicę. Rząd uderzając w mafię lekową przy okazji uderzył jednak w najsłabszych. Przepisy karne zostały rozciągnięte w tak szeroki sposób, że niechcący objęto nimi również takie jednostki jak domy pomocy społecznej, domy dziecka, apteczki szkolne, apteczki każdego przedsiębiorcy, kolonie, domy samotnej matki i wiele, wiele innych jednostek. Dotyczy to tych wszystkich organizacji - także pozarządowych - które najbardziej potrzebującym po prostu kupują leki. Nowa sytuacja prawna spowodowała, że na fakturę nie można kupić też wielu leków bez recepty. W tej chwili wystarczy, że przedsiębiorca kupi do apteczki w swojej firmie krople żołądkowe i weźmie na to fakturę, grozi mu kara pozbawienia wolności do lat pięciu, podobnie jak farmaceucie, który mu taki lek sprzeda. Nawet zwykły żel stosowany po ukąszeniach komarów kupiony na obóz harcerski może skończyć się taką właśnie pięcioletnią odsiadką. Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że trzeba będzie po raz kolejny szybko znowelizować ustawę farmaceutyczną. Kiedy sytuacja wróci do normy? Nie wiadomo.
00
Dodano 2 miesiące temu
Walka z fałszywymi produktami leczniczymi oraz osobami, które sa za ten obrót odpowiedzialne jest jak najbardziej w porządku, ale przy okazji utrudniono zdobywanie leków niezbędnych ludziom będącym pod opieką domów pomocy społecznej czy innych organizacji. Mam nadzieję, że nowelizacja ustawy farmaceutycznej doprowadzi do skutecznej walki z oszustwami nie odbierając możliwości kupna leków podmiotom, które zaopatrują w leki ludzi potrzebujących.
00
Dodano 17 dni temu
Niestety,każdego dnia kilka tysięcy Polaków nieświadomie kupuje w aptekach podrobione lekarstwa - także te na receptę. Problem jest też z tymi sprzedawanymi w internecie, czy na bazarach. A służby wciąż zdają się nie dostrzegać problemu. Według informacji podawanych przez prof. Zbigniewa Fijałka, który jest szefem Zespołu ds. Sfałszowanych Leków Wydziału Farmaceutycznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, rocznie na całym świecie aż 1 mln osób umiera z powodu zażywania sfałszowanych lekarstw. W obszernym wywiadzie przeprowadzonym przez dziennikarzy serwisu "Gazeta Prawna" ekspert wyjaśnia, że ten problem wcale nie dotyczy tylko krajów afrykańskich czy Chin, ale też Polski. Zgodnie z jego szacunkami nawet jedna na sto osób nieświadomie kupuje w aptece podrobione leki. Również te na receptę, w tym antybiotyki, czy takie, które ratują życie (np. stosowane w leczeniu nowotworów). Jeszcze gorzej jest w przypadku zakupów internetowych. Główny Inspektorat Farmaceutyczny szacuje, że nawet połowa sprzedawanych w sieci leków to "fałszywki". Prof. Fijałek twierdzi, że jest ich jeszcze więcej. Według niego wiele internetowych aptek ma tak profesjonalnie zrobioną stronę, że przeciętnemu użytkownikowi trudno się zorientować w oszustwie. Na szczęście jest na to prosty, choć większości ludzi nieznany sposób. Od 2015 roku w całej Unii Europejskiej obowiązuje system znakowania legalnych aptek internetowych - każda musi mieć na swojej stronie zielony symbol z flagą danego państwa.
Strona:1
Liczba głównych odpowiedzi na stronie:  
Dodaj odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować
Toast