Tylko 5 proc. Polaków nie pije alkoholu

8
odpowiedzi
173
wejść
0
ocena
Odpowiedzi [ 8 ]
00
Dodano 5 miesięcy temu
Niestety alkohol okazuje się atrakcyjny zwłaszcza dla tych, którzy przeżywają stany lęku, niepokoju, rozgoryczenia, depresji. Dla tych, którzy cierpią na skutek kompleksów, wewnętrznej pustki, czy zaburzonych relacji międzyludzkich. Ostatecznym powodem sięgania po alkohol przez dzieci i młodzież nie jest ani zła wola, ani ignorancja, ani obciążenie genetyczne, ani negatywne naciski społeczne, lecz kryzys życia, sygnalizowany przez bolesne stany emocjonalne.
00
Dodano 5 miesięcy temu
Na uzależnienia podatni okazują się zwłaszcza ci młodzi, którym brakuje dojrzałej hierarchii wartości, którzy nie podejmują trudu tworzenia pozytywnych więzi, którzy nie są odporni na frustrację, nie stawiają sobie wymagań, nie podejmują odpowiedzialności za własne życie i postępowanie, którzy szukają doraźnej przyjemności lub ulgi. Substancje uzależniające wpływają na zmianę myślenia oraz na stany emocjonalne człowieka. Substancje tego typu wprowadzają w świat złudzeń i są formą ucieczki od rzeczywistości. Nie tylko zakłócają procesy myślenia i modyfikują stany emocjonalne, ale także powodują syndrom uzależnienia. Człowiek uzależniony, to ktoś żyjący, do pewnego momentu, w świecie przyjemnej iluzji.
00
Dodano 5 miesięcy temu
Młodzież sięgająca po alkohol częściej wykazuje większą samodzielność i niezależność niż rówieśnicy, mniej liczy się z opinią rodziców i otoczenia, częściej poszukuje przygody, z reguły wykazuje niedojrzałość psychiczną, uczuciową i społeczną, niechętnie odnosi się do porządku i ładu. Młodzież będąca w wieku dojrzewania psychicznego często ma kompleksy, zahamowania i konflikty z otoczeniem. Alkohol pomaga znieść przejściowe trudności życiowe. Również pod wpływem alkoholu zmniejsza się poczucie niepewności, zanikają kompleksy i zahamowania.
00
Dodano 5 miesięcy temu
W naszym kraju spożywana jest zdecydowanie zbyt duża ilość alkoholu. Problem ten niestety staje się coraz bardziej powszechny wśród młodszego społeczeństwa, dla którego piwo, wódka, czy wino stają się nieodłącznym elementem prawie każdego spotkanie. Co grosza, młodzież często rywalizuje, kto więcej jest w stanie tego alkoholu spożyć, zyskując tym samym w oczach rówieśników. Takie zabawy często prowadzą do tragicznych skutków, o których chociażby wspomniano w artykule. Wciąż dużym problemem w naszym kraju jest to, że po alkoholu wsiada się za kierownicę samochodu, narażając na zagrożenie nie tylko siebie ale również pozostałych członków ruchu drogowego lub pasażerów, których dana osoba przewozi. W mediach i na etykietach alkoholu bardzo często pojawiają się informacje, aby tego nie robić. Jednak chęć zaimponowania i udowodnienia, że jest się w stanie bezpiecznie gdzieś dojechać są większe. Młodzież nie zdaje sobie sprawy z tego jak łatwo jest popaść w nałóg. W okresie dojrzewania (do około 20 roku życia) kształtują się czołowe obszary mózgu, których rozwój może być zakłócony właśnie spożywaniem alkoholu w tym czasie. To skutkuje tym ,że regularne picie alkoholu w młodym wieku może mieć również swoje odzwierciedlenie w przyszłości, nawet jeżeli nie będziemy spożywać go w kolejnych latach. Jak się okazuje tendencja z roku na rok jest wzrostowa i Polacy wypijają coraz więcej alkoholu. Jeżeli chodzi o powszechność alkoholu to niestety jest on również bardzo powszechny wśród kobiet w ciąży, co w ogóle nie powinno mieć miejsca. Jakiś czas temu Rzecznik Praw Dziecka przypominał, że ciąża powinna być wolna od alkoholu. Zresztą jest to powtarzane praktycznie na każdym kroku. Niestety kobiety bagatelizują ten fakt. Matka musi pamiętać o tym, że alkohol bardzo łatwo przenika przez łożysko. Z uwagi na to, że wątroba płodu nie jest w pełni dojrzała, gorzej radzi sobie z jego przetworzeniem. Skutkiem tego jest to, że alkohol osiąga dużo większe stężenie we krwi płodu niż we krwi matki. Nie odbywa się to bez konsekwencji. Uszkodzeniu ulegają układy oraz narządy. Może to doprowadzić do wad nerek, serca opóźnienie wzrostu, ADHD, zespołu FAS czy niskiej masy urodzeniowej. Mogą też się pojawić problemy z utrzymaniem równowagi, ze słuchem oraz wymową, uszkodzeniem kości i zębów, mięśni, skóry, gruczołów, osłabienie rozwoju płuc, a także trudności w zapamiętywaniu i koncentracji. Należy pamiętać o tym jak wiele konsekwencji niesie za sobą picie alkoholu. Jeżeli chodzi o mężczyzn to zwiększa on ryzyko nadciśnienia tętniczego oraz wyższy poziom cholesterolu. Kobietom natomiast grozi podwyższone stężenie glukozy we krwi. Zarówno w jednym jak i drugim przypadku może to doprowadzić do przewlekłej choroby. Alkohol oraz powstałe w jego przetwarzaniu metabolity działają niekorzystnie na układ krążenia. Dochodzi do zaburzeń akcji serca, gwałtownego rozszerzenia czy zwężenia naczyń krwionośnych. Krótkotrwałe zaburzenia akcji serca spowodowane przez alkohol, nie pozostawiają śladów. Stałe nadużywaniem alkoholu, doprowadza jednak do trwałych uszkodzeń. Warto również wspomnieć o przewodzie pokarmowym, który jako jeden z pierwszych, jest uszkadzany pod wpływem przewlekłego spożywania alkoholu. Mogą występować aż od jamy ustnej po odbytnicę. Dochodzi do przewlekłych stanów zapalnych błony śluzowej. Mogą być obecne krwawienia, wzdęcia, refluks żołądkowo-przełykowy, biegunki oraz choroby przyzębia. Nie można również nie wspomnieć o stłuszczeniu wątroby, które również diagnozuje się bardzo często. W jego wyniku może dojść następnie do marskości wątroby, w wyniku której może rozwinąć się rak. Według ostatnich badań kobiety coraz częściej sięgają po alkohol, głównie po to aby rozwiązać problem i pozbyć się złych emocji. Bardzo często dobrze się z tym kamuflują i mało kto podejrzewa, że kobieta może być alkoholiczką. Obecnie z alkoholizmem kojarzy się bowiem mężczyzn. Wydaje mi się, że problem z alkoholem dotyka praktycznie każdą grupę naszego społeczeństwa. Oczywiście pity w umiarze, nie jest szkodliwy, a nawet liczne badania pokazują, że może hamować rozwój wielu chorób. Chociażby piwo w małych ilościach bardzo dobrze wpływa na nerki, wypłukując z nich sól, a samo w sobie jest źródłem siedmiu witamin grupy B, witaminy C, witaminy PP, potasu, wapnia, fosforu, żelaza, miedzi, cynku. Czerwone wino z kolei zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowe, poprzez obniżanie ciśnienia oraz dzięki zawartym w nich polifenolom hamują modyfikację oksydacyjną złego cholesterolu. Dodatkowo według badań u osób, które od czasu do czasu piją wino zmniejsza się ryzyko kamicy zarówno nerkowej jak i trzustkowej.
00
Dodano 5 miesięcy temu
Cóż za zatrważające wyniki ! Z badań wynika, że ponad 90 procent Polaków sięga dziś po alkohol?! Polacy piją dużo, najczęściej tak, żeby sponiewierało. Alkoholizm to nie jest marginalny problem. W Polsce po alkohol najczęściej sięgają panowie z wykształceniem zasadniczym i średnim, z mniejszych miejscowości, w wielu 35-45 lat. Niebezpieczne zjawisko pojawia się wśród kobiet. Coraz chętniej po alkohol sięgają te dobrze wykształcone, w wieku 25-35 lat. Panie upijają się szybciej i uzależniają częściej niż mężczyźni. Młodzi ludzie powinni pamiętać, że każde nadużycie alkoholu powoduje straty w zdrowiu somatycznym, mimo że tego nie widać. Ten alkohol na twarz wychodzi dopiero później i to są zmiany nieodwracalne. "Męskie picie kobiet" to zjawisko, które w krajach Europy Zachodniej pojawiło się kilkanaście lat temu. Do nas właśnie dociera, a młode Polki piją coraz częściej i coraz chętniej. I nazywają to "alkoholową emancypacją". Dotychczasowy styl picia kobiet to było picie w ukryciu, ze względu na wstyd. Kobietom trudniej jest przyznać się do tego uzależnienia, więc dłużej trwa u nich także okres przed podjęciem leczenia. Chyba, że zaczną pojawiać się bardzo konkretne konsekwencja picia alkoholu na poziomie zdrowotnym, bądź zawodowym. Z badań wynika, że jeśli kobieta pije tyle, co mężczyzna, to tak naprawdę pije więcej. Kobiecy organizm bowiem na alkohol reaguje zupełnie inaczej niż męski. Zdaniem ekspertów, z powodu picia, kobiety doznają większych uszkodzeń psychicznych i fizycznych: szybciej się uzależniają, a potem zapadają na marskość wątroby, nowotwory, nadciśnienie i inne przewlekłe choroby będące skutkiem uzależnienia. Młode dziewczyny w niektórych środowiskach gloryfikują to, że piją tyle samo alkoholu, co mężczyźni. W tym aspekcie życia upatrują powodów do dumy ze swojej emancypacji.
00
Dodano 5 miesięcy temu
Statystyki mówią, że na głowę Polaka przypada rocznie aż 12.5 litra czystego alkoholu. Pomimo wielu kampanii społecznych, pokazujących cierpienie dzieci alkoholików czy ofiary wypadków samochodowych, Polacy bardzo często sięgają po alkohol. Wśród nich są niestety także kobiety w ciąży. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia ze wszystkich używek najczęściej sięgamy po alkohol. Znajdujemy się w światowej czołówce narodów, które nadużywają alkoholu. Wyprzedza nas tylko Rosja i Białoruś. Statystyczny Polak wypija dwukrotnie więcej niż wskazuje światowa średnia! Według ekspertów WHO palimy mniej niż pijemy, ponieważ Polak jest bardziej świadomy szkód, które wyrządza palenie. Począwszy od żółknięcia uzębienia, przez choroby oczu, skończywszy na nowotworze. W odróżnieniu od uzależnienia od papierosów, skutki alkoholizmu odczuwają na własnej skórze nasi bliscy. Ten wpływ – jak pokazują liczne kampanie społeczne – może spowodować wiele tragedii. Jedną z najbardziej poruszających kampanii społecznych, które mają nakłonić alkoholików do podjęcia leczenia, jest spot zatytułowany „Potwory”. W reklamie pojawiają się dzieci alkoholików i rodzice stylizowani na przerażające potwory. Gdy jesteś pijany, Twoje dziecko postrzega Cię jak potwora – brzmi hasło kampanii. Trzeba przyznać, że spot w dobitny sposób pokazuje, co czuje dziecko rodzica znajdującego się pod wpływem alkoholu. Przerażenie, stres i wreszcie wstyd przed rówieśnikami: tak wygląda życie dziecka z ojcem lub matką uzależnionym od alkoholu. Potworami są rodzice ukazani w spocie, ale jak nazwać kobietę w ciąży, która nawet w tym stanie nie potrafi powstrzymać się przed wypiciem? Do takiej sytuacji doszło zaledwie kilka tygodni temu. W szpitalu w Szczecinie przyszła na świat dziewczynka, która miała we krwi ponad promil alkoholu. Sprawą zajęła się policja. Według badań przeprowadzonych przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w 2015 roku, nawet 9 tysięcy dzieci przyszło na świat z zaburzeniami rozwojowymi powstałymi w wyniku kontaktu ciężarnej z alkoholem. W latach 2013-2014 co trzecia Polka sięgała po alkohol w ciąży. O dziwo, więcej takich przypadków odnotowano w miastach, a nie wielodzietnych rodzinach wiejskich. Aż strach, co będzie sie działo, jak już zostaną matkami...
00
Dodano 5 miesięcy temu
Niestety, tak jak mówili moi poprzednicy - kiedyś picie alkoholu dotyczyło niemal wyłącznie dorosłych mężczyzn, ale problem zaczyna rosnąć. W trakcie ostatnich dziesięcioleci zmieniła się struktura spożycia alkoholu w Polsce: coraz częściej piją kobiety i młodzież gimnazjalna. Statystyczny Polak rocznie wypija 10,85 l czystego alkoholu. Czy to dużo, czy mało w porównaniu z mieszkańcami innych państw Unii Europejskiej? Nieco poniżej średniej. Pod względem spożycia alkoholu wyprzedzają nas inne kraje byłego bloku wschodniego, takie jak Czechy (15 l), Estonia (13,36 l), Litwa (12,62 l). Wiecej piją teą w Europie Zachodniej: we Francji (12,3 l), w Niemczech (11,87 l), Hiszpanii (11,67 l). Te dane dotyczą alkoholu znajdującego się w legalnym obrocie. Rzeczywiste jego spożycie jest wyższe – szacuje się, że 13 l na osobę, ale nie zmienia to naszej pozycji w alkoholowym rankingu. W innych krajach UE konsumpcja nierejestrowanego alkoholu jest bowiem podobna. Do 2009 r., w którym podwyższono akcyzę na alkohol, spożycie trunków rosło. Od wprowadzenia wyższej ceny zaczęło się jednak zmniejszać. Z roku na rok pijemy mniej. Świadczą o tym nie tylko dane dotyczące sprzedaży alkoholu, ale także zmniejszenie liczby zgonów związanych z jego nadużywaniem. Te dwa wskaźniki są zawsze ze sobą skorelowane. Zmieniła się także struktura spożycia alkoholu. W latach 80. aż 70 proc. wypijanych trunków stanowiły wódka i jej pochodne. Po 1990 r. coraz częściej zaczęliśmy sięgać po piwo i wino. Spożycie wysokoprocentowych napojów znacznie się zmniejszyło i obecnie wynosi ok. 35 proc. wszystkich napojów alkoholowych. Wina jednak nie polubiliśmy, jego spożycie spada. Rynek należy do piwa i wódki. Na pewno jedną ze zmian jest pojawienie się grupy młodych, zazwyczaj samotnych kobiet poniżej 35. roku życia, które piją ryzykownie, w męskim stylu. Są wykształcone, świetnie sobie radzą w życiu zawodowym, często zajmują kierownicze stanowiska. Niepokoi również fakt coraz częstszego sięgania po alkohol przez nastolatki. Według badań przeprowadzonych przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) robi to ponad 2/3 chłopców i ponad połowa dziewcząt z III klas gimnazjum (15-16 lat). A co może cieszyć, poza spadkiem konsumpcji alkoholu? Rzadziej niż kiedyś sięgają po niego kobiety w ciąży. To zasługa kampanii uświadamiających wpływ alkoholu na rozwój płodu. Trudno jednak w tym wypadku podać rzetelne dane. Nie wiemy, na ile świadomość szkodliwości picia alkoholu rzeczywiście zmieniła zachowania przyszłych mam, a na ile przyczyniła się do nieszczerych deklaracji. Lekarze nie pytają, a pacjenci wolą milczeć Zaledwie połowa lekarzy pyta kobiety w ciąży o picie alkoholu. Rzadko też zadają to pytanie osobom starszym. A powinni. Nie zdają sobie one bowiem sprawy z tego, że dla 60-latka alkohol jest nieporównywalnie bardziej szkodliwy niż dla 40-latka, bo znacznie wolniej się rozkłada. Poza tym wchodzi w interakcje z lekami (np. przeciwdepresyjnymi, nasennymi, uspokajającymi), a osoby w tym wieku często sporo ich zażywają. Lekarz powinien im to uświadomić. W zasadzie powinien wszystkich pytać o picie alkoholu, aby ocenić, na ile ryzykowny jest model picia pacjenta. Mogą mu w tym pomóc proste testy przesiewowe, które warto przeprowadzać co 4 lata. Jeśli wykażą, że pacjent pije ryzykownie lub szkodliwie, zadaniem lekarza jest uświadomienie mu szkód zdrowotnych ponoszonych z tego tytułu i zachęcenie do zmiany sposobu picia. Powinien też udzielić mu konkretnych rad, jak stopniowo ograniczyć spożycie. To najtańsza i najefektywniejsza procedura profilaktyki uzależnienia od alkoholu. Natomiast jeśli wynik testu pozwala przypuszczać, że już do niego doszło, lekarz powinien skierować pacjenta do poradni odwykowej.
00
Dodano 5 miesięcy temu
Spożycie alkoholu wśród dorosłych Polaków jest bardzo wysokie, te dane nie dziwią. Na co dzień z mediów dowiadujemy się o przestępstwach dokonanych pod jego wpływem, na ulicach widzimy osoby go nadużywające, słyszymy o osobach uzależnionych w naszym otoczeniu. To niestety nasza rzeczywistość. Problem wydaje się być złożony. Często uzależnienie jest skorelowane z życiowymi niepowodzeniami, niskim statusem socjoekonomicznym, pochodzeniem ze środowisk, w których nadużywanie alkoholu jest normą. Czasem wydaje się, że młoda osoba wywodząca się z określonego otoczenia nie ma szans na to, by nie popaść w uzależnienie od alkoholu. Rodzice z wieloletnią chorobą alkoholową, brak wsparcia w rodzinie, brak motywacji do zmiany, brak środków na podjęcie studiów lub lepszej pracy, brak perspektyw na życie poza tym środowiskiem – z tymi ograniczeniami musi się mierzyć naprawdę wielu młody ludzi w naszym kraju. Nie widząc możliwości życia na lepszym poziomie, nie będąc w stanie pokonać bariery finansowej i czując skierowaną w swoją stronę niechęć przez wzgląd na pochodzenie z rodziny z problemem alkoholowym, w pewien sposób uwięzieni w sytuacji bez wyjścia, w końcu młodzi z takich kręgów prędzej czy później sami padają ofiarą uzależnienia. Niestety sytuacja ekonomiczna w naszym kraju przedstawia się tak, że rodzin z tego typu problemami jest wiele. Wydaje się, że poprawa sytuacji finansowej i stworzenie młodym osobom możliwości do kształcenia się i zdobycia przyzwoitej pracy mogłaby pomóc im wybić się ze swoich destrukcyjnych środowisk. Odnosząc się do innych danych statystycznych wynikających z opisywanego badania, zadziwiające wydaje się być to, że tyle osób spośród deklarujących abstynencję nie zdawało sobie sprawy z zawartości alkoholu z napojach, które spożywali. To akurat niepokojące, bowiem jeżeli osoby te nie miały w zamiarze spożycia alkoholu, a jednak finalnie spożywały go, to jako nieświadome, mogły stanowić zagrożenie dla otoczenia (będąc nieostrożnymi w ruchu drogowym, popełniając pomyłki w wykonywanej pracy, stanowiąc bezpośrednie zagrożenie dla innych osób poprzez na przykład wzmożoną skłonność do agresji), a także nie potrzebnie obciążały swój przewód pokarmowy, swoją wątrobę, a jeżeli były to osoby, którym bezwzględnie nie wolno spożywać alkoholu, na przykład kobiety w ciąży, to dodatkowo naraziły siebie (lub dziecko) na poważne ryzyko zdrowotne. Co do mylnego postrzegania bezwzględnej zawartości czystego alkoholu w różnych porcjach poszczególnych napojów alkoholowych, jest to zdradzieckie zjawisko, mogące doprowadzić do różnorakich zagrożeń, takich jak na przykład siadanie za kierownicą pod wpływem alkoholu z przekonaniem, że wypiło się zdecydowanie mniejszą ilość alkoholu niż w rzeczywistości, przy czym mając tę świadomość prawdopodobnie nie zrobiłoby się tego, a także podejmowanie się ryzykownych zachowań, jak na przykład skoki do wody, będąc przekonanym że po kilku piwach ma się dobrą kontrolę nad sobą i prawidłową koordynację ruchów, gdy w rzeczywistości jest się nieskoordynowanym ruchowo, ma się osłabione odruchy obronne i wydłużony czas reakcji, innymi słowy opóźniony refleks, a już po spożyciu chociażby wódki nie zrobiłoby się tego. Podsumowując, w Polsce w wielu środowiskach panuje niekorzystna sytuacja socjoekonomiczna sprzyjająca wpadaniu całych rodzin w poważne problemy alkoholowe, które wiążą się z nieprzezwyziężalnymi ograniczeniami dla znacznej większości młodych ludzi z takich kręgów i wydaje się, że jedynie pomoc z zewnątrz lub najzwyczajniej lata wzrostu gospodarczego i ogólna poprawa warunków życia w naszym kraju (większa dostępność pracy dla młodych osób, wyższe dofinansowania do kształcenia dla osób z trudnych rodzin) mogą pomóc w naprawie tej sytuacji. Jeśli zaś chodzi o samą formę spożywania alkoholu, w tym świadomość, ile czystego alkoholu się znajduje w poszczególnych produktach, jakich ilości alkoholu nie należy przekraczać w dziennym i w miesięcznym spożyciu, których alkoholi unikać szczególnie i kto bezwzględnie nie może go spożywać, a kto powinien być w kwestii spożywania go szczególnie ostrożny – to jest pole do zastosowania szerokozasięgowych kampanii informacyjnych.
Strona:1
Liczba głównych odpowiedzi na stronie:  
Dodaj odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować
Toast