Wojewoda podlaski zainaugurował bezpłatne leczenie zębów dzieci w dentobusie

7
odpowiedzi
73
wejść
0
ocena
Odpowiedzi [ 7 ]
10
Dodano 4 miesiące temu
Dentobus to naprawdę dobra inicjatywa. Kiedyś w szkołach były gabinety, w których dzieci miały badane regularnie zęby. Teraz odpowiedzialność spoczywa na rodzicach, którzy często, nie mają czasu czy możliwości by odbywać z dziećmi regularne wizyty. Może ta inicjatywa rozpoczęta przez wojewodę przypomni i uświadomi rodzicom, że o zęby swoich pociech trzeba dbać, a wizyty u dentysty powinny odbywać się co najmniej raz w roku.
10
Dodano 4 miesiące temu
Jestem pod wrażeniem. Pamiętam jak za moich czasów sama myśl o gabinecie stomatologicznym w szkole przyprawiała o gęsią skórkę, a do takiego dentobusu sama weszłabym z czystej ciekawości. Wiadomo, że w małych miejscowościach nie ma takiej świadomości zdrowotnej, szczególnie dotyczącej higieny zębów, jak w większych miastach, gdzie obecne są duże kliniki i gabinety mające spore pole promocyjne. Oby dentobus jeździł jak najdłużej !
10
Dodano 4 miesiące temu
Super sprawa ! Jako mama małych dzieci nie mogę się doczekać, gdy skorzystamy z usług dentobusu. Każde wyjście, czy chociażby wspomnienie o wizycie u dentysty wywołuje u dzieciaków białą gorączkę, a gdy zapytałam się, czy chciałyby odwiedzić magiczny autobus zębowej wróżki zareagowały zainteresowaniem i pozytywnym nastawieniem. Mam tylko nadzieję, że lekarze, którzy będą tam pracować mają dobre podejście do dzieci, bo niestety, ciężko na takich niekiedy trafić.
00
Dodano 2 miesiące temu
Szkolni stomatolodzy na szczęście z powrotem zawitają do Polskich szkół przez co będą mogli w lepszy sposób kontrolować to co dzieje się z uzębieniem naszego najmłodszego pokolenia. Problem z czasem rodziców jest bardzo poważny ponieważ przesiadują oni bardzo dużo godzin w pracy, w czasie których gabinety stomatologiczne świadczą swoje usługi. Nie wiedzieć czemu bardzo dużym problemem wśród dzieci jest wyjście do dentysty, nawet jeżeli jest to pierwsza wizyta i wcześniej dziecko nie miało żadnych bezpośrednich styczności z lekarzem stomatologiem. Słyszałem, że problem jest bardziej złożony międz innymi składa się na niego to, że rodzice zwyczajnie straszą dzieci dentystami w związku z ich złym zachowaniem, a potem dziwią się, że dziecko nie chce siadać na fotel albo krzyczy na cały gabinet. Trochę to niepoważne zważając na to, jak ważne jest dbanie o uzębienie już od małego. Zasugerowała Pani, że wizyta do dentobusu została dobrze przyjęta przez Pani dzieci. Może jest to poniekąd klucz do sukcesu, aby właśnie na wizytę adaptacyjną wybrać się do takiego miejsca, które dziecku może wydawać się ciekawsze niż zwykły gabinet. Oglądając zdjęcia, co prawda samo miejsce przyjęć pacjenta jest może nieco ciasne, ale na pewno przyjaźnie wystrojone i odmalowane, tak, że maluchy na pewno będą czuć się komfortowo. Sama idea programu dentobusów, który miał na celu dotarcie do miejsc, w których o świadczenia stomatologiczne nieco trudniej jest według mnie bardzo dobrze przemyślany. Spora część dentobusów trafia jednak w miejsca, gdzie gabinety normalnie przyjmują swoich pacjentów, a to niestety mija się z celem. W takich placówkach lekarza mają już wytyczony schemat postępowania, indywidualny dla każdego dziecka. Dentobus to jednak świetne miejsce, aby dziecku zrobiono przegląd, instruktaż jamy ustnej oraz zachęciło go do dalszych wizyt w gabinecie “stacjonarnym”. Jestem ciekawy danych statystycznych, które przedstawią nam jak wypadły mobilne gabinety w Polsce.
00
Dodano 2 miesiące temu
Pomysł na dofinansowanie służby zdrowia, a konkretnie stomatologii skierowanej w stronę najmłodszych jest świetnym posunięciem. Nie wiem tylko czy warto było wydawać aż tak duże sumy pieniędzy na dentobusy, skoro jak donoszą różne źródła problem z zatrudnieniem w nich lekarzy dentystów jest dosyć spory. Chodzi bowiem jak zwykle o finanse, jednak wcale mnie to nie dziwi. Pieniądze za leczenie w dentobusie dla stomatologów są naprawdę małe w porównaniu z tym co mogą zarobić oni w gabinetach, chociażby prywatnych… Wygodniej też jest przecież w gabinecie. Sam pomysł mobilnych gabinetów jest naprawdę super, ponieważ pomoc może dotrzeć często w miejsca, w której lokalna ludność zwyczajnie nie jest w stanie utrzymać. Wczesne badanie dzieci oraz ich leczenie ochroni je przed wciąż dużym problemem jaką jest próchnica i wszelkie jej powikłania w tym zbyt wczesne wypadanie zębów mlecznych i stałych, które często skutkują wadami zgryzu. Wydaje mi się, że można byłoby lepiej zagospodarować te pieniądze, chociażby otwierając gabinety w szkołach, o czym ostatnio słyszymy coraz częściej. Wydaje mi się, że łatwiej byłoby kontrolować wtedy rozwój próchnicy u dzieci i odpowiednio wcześnie interweniować.
00
Dodano 1 miesiąc temu
W województwie podlaskim dostęp do świadczeń medycznych jest nieco gorszy niż w pozostałych częściach Polski. Spora liczba mieszkańców tego województwa mieszka na wsiach, które borykają się z problemem ilości lekarzy oraz rozmieszczeniem gabinetów, które niejednokrotnie są bardzo oddalone od miejsca zamieszkania. Dobrze, że coraz częściej decyduje się wprowadzać opcje, w których to specjalista dociera w takie miejsca, aby nieść pomoc miejscowej ludności. Problem z uzębieniem dzieci, w szczególności na wsiach jest bardzo duży. Począwszy od profilaktyki po systematyczne wizyty u lekarzy stomatologów. Nie wszystkie gabinety świadczą usługi dla dzieci, dlatego sporym plusem tych akcji jest zapełnienie tej luki. Mam nadzieje, że dentobusy będą właśnie docierać w te miejsca, gdzie będą najbardziej potrzebne. Ja jednak dużym zwolennikiem dentobusów nie jestem ponieważ projekt pochłonął bardzo duże ilości pieniędzy, a jak na razie o zbyt dużym sukcesie nie słyszymy… To trochę przykra wiadomość ponieważ nie do końca przemyślano program z każdej strony. Sama inicjatywa dentobusów niesie za sobą bardzo wiele korzyści dla ludzi w każdym wieku, ponieważ nawet dorośli nie posiadają podstawowej wiedzy odnośnie higieny jamy ustnej, której kolejno nie przekazują swoim dzieciom. To skutkuje tym, że problem próchnicy pojawia się już u bardzo młodych osób, które mają jeszcze zęby mleczne, które są mimo wszystko łatwiejszym podłożem do rozwoju bakterii. Wiele rodziców błędnie myśli, że próchnica mleczaków nie przekłada się na zdrowie zębów stałych, co jest oczywiście nieprawdą. Takie właśnie informacje powinny być między innymi przekazywane w dentobusach oczywiście dopełnione podstawowymi zabiegami, które da się wykonać w miarę szybko. W ostatnich dniach wszelkie doniesienia wskazują jednak na to, że dentobusy nie spełniają swojej założonej funkcji, a szerokie grono ekspertów i stomatologów twierdzi, że lepszą opcją byłoby dofinansowanie lokalnych gabinetów, dla których przekazywane środki są dosyć niskie. Opieka nad uzębieniem dzieci w dzisiejszych czasach jest bardzo potrzebna z uwagi na sporą ilość spożywanych cukrów połączonych z nieodpowiednia higieną. Niedługo na straży zdrowia jamy ustnej najmłodszych staną szkolni dentyści, którzy na pewno obniżą odsetek dzieci z próchnicą. Sam program wspierania stomatologów w szkołach zapowiada się obiecująco. Oby jego rezultaty był dużo lepsze niż te po wprowadzeniu dentobusów. Nie zawsze wszystko wychodzi tak jakby się tego chciało, ale i tak wielkie słowa uznania dla władz, że podejmują walkę z chorobami jamy ustnej wśród Polaków.
00
Dodano 1 miesiąc temu
Dobrze , że oprócz powrotu gabinetów stomatologicznych do szkół obecne zaczynają być także dentobusy. A to dlatego, że uzębienie polskich dzieci woła o pomstę do nieba ! Aż 76% młodych Polaków ma próchnicę, niewiele mniej zdradza oznaki niemycia lub niedokładnego mycia zębów. Okazuje się jednak, że podawane jako pierwsza przyczyna takiego stanu rzeczy wysokie koszty leczenia stomatologicznego to pestka w porównaniu z brakiem odpowiednich nawyków dzieci i rodzicielskiej kontroli. Łatwy dostęp do gabinetów stomatologicznych, szeroki asortyment akcesoriów do pielęgnacji jamy ustnej, akcje edukacyjne w szkołach, a także alarmujące statystyki i badania udowadniające wpływ nieleczonych zębów na pracę całego organizmu. Mogłoby się wydawać, że w dobie kultu zdrowego stylu życia i wychowania dzieci w tym duchu, oraz rosnącej świadomości konsekwencji niedbania o siebie, problemy z higieną jamy ustnej mamy już za sobą. Tymczasem jest wręcz odwrotnie: o zęby nie dbamy bardziej niż kilkanaście lat temu. Co gorsza, przekazujemy ten niezdrowy nawyk własnym dzieciom. Jak wynika z raportu przygotowanego przez organizatorów akcji "Chroń dziecięce uśmiechy", skala niewłaściwej higieny jamy ustnej dzieci jest ogromna. 76% z nich ma problem z próchnicą, w 38% przypadkach ta bakteryjna choroba zakaźna dotyczy czterech lub więcej zębów. Najczęściej mlecznych, ale to – według ekspertów – żadne usprawiedliwienie, bo u dzieci w wieku 7-9 lat (a w tej grupie wiekowej problem jest najczęstszy) równolegle rosną już zęby stałe, które szybko zarażają się stanem zapalnym i już od samego początku narażone są na choroby i zaburzony rozwój. Co ciekawe, badania pokazują, że już dzieci w wieku szkolnym doskonale zdają sobie sprawę z zaleceń dotyczących higieny jamy ustnej. Aż ¾ z nich deklaruje, że myje zęby przynajmniej dwa razy dziennie i szczotkuje je przepisowe dwie minuty, a połowa zapewnia, że używa po posiłku dodatkowych akcesoriów do pielęgnacji jamy ustnej. Jak jednak przyznają stomatolodzy, mycie myciu nierówne, a marna częstotliwość i zła technika szczotkowania jest na fotelu stomatologicznym widoczna gołym okiem. Powinniśmy skupić się na tym, aby dbać o higienę jamy ustnej naszego dziecka już od momentu pojawienia się w jego buzi pierwszego zęba. Mało kto zdaje sobie sprawę, że taka kontrola procesu mycia zębów powinna trwać do 8., a niekiedy nawet do 12. roku życia dziecka. W tym okresie dzieci nie mają jeszcze wystarczających zdolności manualnych do przeprowadzenia prawidłowej higieny, trzeba jednak próbować, aby wdrażać się i rozwijać w tym kierunku. Istotną kwestią jest też, aby jak najwcześniej zaprzyjaźnić dziecko z gabinetem stomatologicznym i w miłej atmosferze wprowadzać procedury profilaktyczne.Stomatolodzy dwoją się i troją, by zachęcić dzieci do regularnych przeglądów, które pozwolą im jak najwcześniej reagować na ewentualne zmiany zapalne w uzębieniu. Większość dentystów jest już odpowiednio przygotowana na pracę z małym pacjentem, do ich dyspozycji jest nowoczesny sprzęt i akcesoria, które mają za zadanie umilić dzieciom czas spędzony w gabinecie, oswoić z higieną jamy ustnej, polubić spotkania ze stomatologiem na tyle, by później bez strachu wróciły do kontroli.
Strona:1
Liczba głównych odpowiedzi na stronie:  
Dodaj odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować
Toast