Dodano9 dni temu

Zanieczyszczone powietrze może zwiększać ryzyko raka jamy ustnej

8
odpowiedzi
49
wejść
0
ocena
Odpowiedzi [ 8 ]
00
Dodano 9 dni temu
Istota zagrożeń związanych z zanieczyszczeniem powietrza wynika z konieczności oddychania powietrzem aktualnie dostępnym, niezależnie od jego jakości. Dla człowieka najistotniejszy jest stan czystości powietrza w dolnej części troposfery, przy czym za zanieczyszczenie należy uznać wszystkie składniki, które zniekształcają naturalny skład powietrza w troposferze. Podkreślić należy, że rola poszczególnych składników aerosfery nie jest proporcjonalna do ich udziału w budowie atmosfery. Wynika z tego, iż równowaga procesów fizyczno-chemicznych w atmosferze jest nad wyraz krucha, gdyż ojej zaburzeniu łatwo mogą zdecydować mikroskładniki (np. zmiany ilości CO2 lub O3). Z tej przyczyny również i procesy antropogenicznego zanieczyszczenia aerosfery mogą łatwo przyczyniać się do degradacji atmosfery. Skutki zanieczyszczenia aerosfery mają charakter rozległy w związku z przenoszeniem zanieczyszczeń wraz z masami powietrza, przy czym jej degradacja ma zawsze reperkusje w degradacji innych części środowiska.
00
Dodano 9 dni temu
Wpływ zanieczyszczeń powietrza na stan zdrowia społeczeństw jest uzależniony od rodzaju zanieczyszczeń, ich toksyczności oraz długotrwałości oddziaływania. W skrajnych warunkach może prowadzić do szybkich zgonów ludzi narażonych na bardzo wysokie stężenia określonych zanieczyszczeń, np. w sytuacjach smogu lub awarii w zakładach chemicznych. Stałe zamieszkiwanie na obszarach o zdegradowanej atmosferze przyczynia się głównie do osłabienia naturalnych zdolności adaptacyjno-odpornościowych, zwiększając podatność na zachorowania. Na obszarach, gdzie wszystkie elementy środowiska są silnie skażone (np. Górnośląski Okręg Przemysłowy), dłuższe przebywanie może powodować poważne zmiany w stanie zdrowia. Nowotwór to tylko jedno z możliwych schorzeń.
00
Dodano 9 dni temu
Polska należy do krajów, w których procesy degradowania powietrza są nasilone w stopniu wysokim. W Europie sytuację porównywalną mają jedynie Czechy i była NRD. Na taki stan powietrza w Polsce składa się wiele przyczyn, w tym duża emisja krajowa, duży zewnętrzny wpływ zanieczyszczeń, błędy lokalizacyjne emitorów, oparcie energetyki na węglu, zła struktura gospodarki narodowej, wysoka jej energochłonność i materiałochłonność, a także zła realizacja polityki ekologicznej, czego przejawem są opóźnienia w inwestycjach ochronno-naprawczych. Zarówno wielkość emisji, jak i poziom emisji ulegały w ostatnich latach wyraźnemu obniżeniu. Jest to sumaryczny efekt recesji gospodarczych, postępującej restrukturyzacji przemysłu, sukcesywnie realizowanych działań ochronnych oraz zmniejszania się depozycji zagranicznych na skutek zmniejszenia się emisji zanieczyszczeń w innych krajach.
00
Dodano 7 dni temu
Niestety, żyjemy w czasach, gdzie nowotwory stały się niemalże główną przyczyną zgonów w społeczeństwie. Jednak dobrze, że takie badania jak te podane w artykule są przeprowadzane i odkrywane są nowe przyczyny powstawania tych schorzeń. Rzadkie odwiedzanie dentysty, brak dobrych programów profilaktycznych i niski poziom higieny jamy ustnej sprawiają, że Polska ma jeden z najwyższych wskaźników umieralności na raka jamy ustnej, a ponad 80% przypadków tej choroby diagnozuje się w jej ostatnim stadium. Choroba ta dotyka przede wszystkim mężczyzn, palaczy i alkoholików. I chociaż jest jednym z najpowszechniejszych nowotworów, wciąż niewiele mówi się o raku jamy ustnej. Jego wykrycie we wczesnym stadium, np. podczas wizyty u dentysty, może uratować życie. Niestety ponad 80% przypadków diagnozuje się w ostatnim stadium choroby. W 2012 roku Polska (obok Czech, Rosji i Portugalii) znalazła się w gronie krajów o jednym z najwyższych wskaźników śmiertelności pacjentów cierpiących na raka jamy ustnej. Gorzej jest tylko na Ukrainie, Białorusi i na Węgrzech – dowiadujemy się z raportu opracowanego przez Platform For The Better Oral Health In Europe. Tylko w 2010 roku w Polsce postawiono ponad 3,6 tys. diagnoz raka wargi, jamy ustnej i gardła, z czego ponad 75% dotyczyło mężczyzn. Chociaż badanie diagnostyczne pozwalające wykryć raka jamy ustnej jest bezbolesne i trwa zaledwie 5 minut, wciąż jest rzadkością w Polsce. W konsekwencji Polska ma dziś jeden z najwyższych wskaźników umieralności na raka jamy ustnej. Jak podaje International Agency for Research on Cancer w Polsce wynosi on dziś ponad 2,5 przypadków na 100 tys. mieszkańców w skali roku, podczas kiedy w takich krajach jak Szwecja, Finlandia, Norwegia czy Islandia nie przekracza on progu 0,9 przypadków w skali roku. Wygrana walka z rakiem jamy ustnej w wielu krajach Europy to zdaniem specjalistów efekt dobrych programów profilaktycznych. Niskie ryzyko zachorowania na raka jamy ustnej i wysoki wskaźnik wykrywalności jest w tych krajach, w których inwestuje się w profilaktykę i gdzie higiena jamy ustnej stoi na wysokim poziomie. W takich krajach jak Szwecja, Islandia czy Dania normą są częste wizyty kontrolne u dentysty, programy profilaktyki próchnicy, podczas których stomatolog może wykonać rutynowe badanie w kierunku raka jamy ustnej.Tymczasem rak jamy ustnej jest dziś jednym z najczęściej występujących schorzeń nowotworowych wśród mieszkańców Unii Europejskiej. Zajmuje on obecnie 12. miejsce na liście najczęściej występujących nowotworów. W aż 75-90% przypadków schorzenie to dotyka wieloletnich palaczy i alkoholików, ale choroba występuje także wśród osób zarażonych wirusem HPV i niestosujących się do zasad higieny jamy ustnej. Dużą rolę odgrywają także uwarunkowania genetyczne oraz wiek. Liczba chorych wzrasta w grupie 40+. Pierwsze rozpoznanie może postawić internista, np. podczas zwykłego badania gardła lub dentysta podczas przeglądu i leczenia zębów. Ten drugi może wykonać nieinwazyjne badanie diagnostyczne specjalną lampą VELscope. Takie urządzenie posiada dziś coraz więcej prywatnych gabinetów stomatologicznych. Dzięki specjalnemu niebieskiemu światłu dentysta jest w stanie rozpoznać tzw. zmiany przedrakowe i w bardzo wczesnym stadium skierować nas na odpowiednie leczenie. Żeby jednak diagnozować Polaka, ten musiałby najpierw zacząć chodzić do dentysty. Według danych OECD Polacy odwiedzają dentystę ledwo raz do roku (0,8 razy na 12 miesięcy). Pod tym względem zostajemy daleko w tyle w porównaniu do innych krajów....
00
Dodano 7 dni temu
Sesenka - zgadzam się z Twoim komenatarzem w 100%. To oczywiście bardzo dobrze, że prowadzone są badania, które odkrywają nowe przyczyny powstawania nowotworów, w tym przypadku raka jamy ustnej. Jednak najbardziej powinniśmy skupić się na profilaktyce - a w przypadku Polski jest to niezwykle trudne biorąc pod uwagę jakość powietrza, którym tu oddychamy. Nowotwory jamy ustnej i gardła są jednymi z częściej diagnozowanych nowotworów w Polsce. Mimo to rzadko są rozpoznawane we wczesnym stadium rozwoju. Z tego powodu Polska znajduje się w czołówce krajów z najwyższym wskaźnikiem śmiertelności pacjentów cierpiących na raka jamy ustnej i gardła. W dzisiejszych czasach trudno jest wykluczyć ze swojego środowiska i diety wszystkie rakotwórcze składniki. Jednakże jeszcze trudniej jest unikać smogu, który może wywołać raka płuc, a jak teraz się dowiadujemy, również i raka jamy ustnej. Zdecydowanie nie należy lekceważyć tego powiadomienia. Dlaczego? WHO sklasyfikowało szkodliwość smogu na tym samym poziomie co promieniowanie UV i dym tytoniowy. Natomiast organizacja HEAL przedstawiła badania, z których wynika, że nawet 35% zachorowań na raka płuc w Krakowie, może być powodowane smogiem! Oznacza to, że młoda, zdrowa, nie paląca osoba, może zachorować na raka, tylko ze względu na powietrze jakim oddycha. I wcale nie dzieje się to rzadko. Smog nie jest więc odpowiedzialny jedynie za kaszel i chrypkę, ale za tak poważne choroby jak przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) czy rak płuc. Obecnie leczenie raka jest wciąż mało skuteczne, często kończy się wycięciem zarażonego płuca bądź śmiercią chorego. W takim wypadku najważniejsza jest profilaktyka raka. Właściwie niedopuszczenie do zachorowania jest tu najlepszą obroną i lekarstwem.Podstawą powinna być więc odpowiednia dieta - bogata w owoce, warzywa i odrzucająca produkty przetworzone i zawierające duże ilości chemii. Lekarze coraz częściej przy zdiagnozowaniu raka płuc, nie pytają już tylko o to czy pacjent pali papierosy i pije alkohol, ale także o to w jakim środowisku mieszka i w jaki sposób ogrzewa dom. Dlatego poza oczywistym porzuceniem papierosów, powinniśmy także trzymać się z dala od osób palących (szczególnie w pomieszczeniu), zwrócić uwagę na to jakiej jakości powietrze jest w naszej okolicy i czym ogrzewamy nasz dom. W miarę możliwości nie powinniśmy ogrzewać mieszkania za pomocą pieca węglowego. Warto w domu umieścić także oczyszczacz powietrza - odpowiednio użytkowany, zlikwiduje większość zanieczyszczeń powietrza w naszym domu. Dobrze jest też jak najczęściej wyjeżdżać z zanieczyszczonego środowiska - nawet parę dni pośród czystego, świeżego powietrza, to ulga dla naszych płuc. Pamiętajmy, że leczenie raka płuc jest niezwykle trudne i często kończy się bardzo źle dla osoby chorej. W przypadku wymienionego wcześniej POChP, jest to choroba nieuleczalna i cierpi na nią 2 miliony Polaków. Gdy ją już nabędziemy, możemy tylko spowalniać jej rozwój. Dlatego najważniejsza jest profilaktyka. Do niej, poza skupianiem się na własnej osobie (nie sięganiem po papierosy, zdrowym trybem życia), warto dołączyć troskę o powietrze, którym wszyscy oddychamy. Palenie węglem, śmieciami, częste jazdy samochodem - wszystko to powoduje, że powietrze zostaje zanieczyszczone. Wystrzeganie się tych zachowań to profilaktyka raka dla nas i dla wszystkich wokół nas.
00
Dodano 6 dni temu
Smog staje się coraz groźniejszy dla zdrowia. Naukowcy z instytutu Quest Diagnostics sprawdzili, że życie na obszarach o wysokim poziomie cząsteczek powietrza z elektrowni, układów wydechowych i burz piaskowych może zwiększyć ryzyko raka jamy ustnej o ponad 40 procent. Liczba nowych przypadków zachorowań i zgonów z powodu raka jamy ustnej wzrosła w kilku krajach, w szczególności w Azji Południowo-Wschodniej. W ramach badania zespół naukowców przeanalizował dokumentację medyczną ponad 482 000 mężczyzn w wieku 40 lat lub starszych, którzy bywali u lekarza w związku z rzuceniem palenia lub żucia betelu w latach 2012-2013. W tym czasie wykonano także ponad 1600 diagnoz raka jamy ustnej. Podczas gdy palenie tytoniu i żucie betelu były znanymi wcześniej czynnikami ryzyka, naukowcy odkryli, że u badanych występuje również wysoki poziom PM2,5, czyli małych cząsteczek, które pochodzą z różnych źródeł: z elektrowni, układów wydechowych, samolotów, pożarów lasów i burz piaskowych. Cząsteczki PM2,5 pozostają w powietrzu dłużej niż cząstki ciężkie, przez co zwiększa się ryzyko ich wdychania. Dodatkowo, ze względu na swój rozmiar, mogą dostać się głęboko do płuc i dalej do układu krążenia. Badania naukowców z instytutu Quest Diagnostics wykazały, że wchłanianie tych drobnych cząstek może zwiększać ryzyko chorób płuc i chorób serca, a także pogarszać astmę i zapalenie oskrzeli. Naukowcy odkryli, że składniki PM2,5 zawierają znane czynniki rakotwórcze, takie jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne. Te związki organiczne, występujące w pokładach węgla i smoły, w badaniach z 2002 roku – na modelach zwierzęcych – zostały zdiagnozowane jako odpowiadające za raka pęcherza, wątroby, płuc, skóry i żołądka.Obecnie WHO szacuje, że każdego roku na całym świecie umiera siedem milionów ludzi narażonych na takie zanieczyszczenia, przy czym większość zgonów ma miejsce w krajach o niskim i średnim dochodzie, głównie w Afryce i Azji.
00
Dodano 6 dni temu
Badania nad zanieczyszczeniami powietrza są coraz bardziej popularne z uwagi na to, że pomimo licznych akcji oraz kampanii jakość powietrza, nie zmienia się tak diametralnie jakbyśmy tego oczekiwali. Skutkiem są coraz to nowsze odkrycia, które sugerują, że różnego rodzaju związki znajdujące się w zanieczyszczonym powietrzu w dużym stopniu wpływają na szereg narządów oraz układów w naszym organizmie. Jama ustna jest pierwszym miejscem kontaktu ze związkami pochodzącymi ze środowiska, co w dużym stopniu narażą ją w dużym stopniu na różnego rodzaju choroby. Badania przedstawione w artykule wydają się być bardzo wiarygodne z uwagi na to, że ogromna liczba osób wzięła w nim udział. Zwiększenie ryzyka jamy ustnej blisko o 43 procent na skutek zanieczyszczeń pokazuje, że skala problemu jest ogromna. Oczywiście bardzo ciężko jest nam wpłynąć na to aby wszyscy ludzie nagle zaczęli dbać o środowisko nie generując do atmosfery szkodliwych substancji. W takich substancjach jesteśmy skazani na samych siebie i wydaje mi się, że mieszkańcy miast, gdzie regularnie występuje smog i jakość powietrza nie jest zadowalająca powinni zaopatrzyć się w różnego rodzaju maski. Do niedawna z ich noszeniem kojarzeni byli tylko mieszkańcy wielkich azjatyckich miast, w których smog pojawiał się jako jeden z pierwszych. W połączeniu z wysoką świadomością ludzi odnośnie stanu zdrowia można było dostrzec bardzo duża liczbę mieszkańców, którzy używali nawet najzwyklejszych maseczek, które jednak w dużym stopniu pozwalały na zatrzymanie zanieczyszczeń i uniemożliwiały ich dotarcie do organizmu. Wydaje mi się, że takie postępowanie powinni wdrożyć mieszkańcy innych części świata. Jak donoszą dane Coraz więcej osób decyduje się na taki zakup, by chronić swoje zdrowie. Przed zakupem jednak warto zastanowić się nad konkretną maską ponieważ wiele z nich nie spełnia odpowiednich standardów co potwierdziła Inspekcja Handlowa na zlecenie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W rezultacie zakwestionowano 50 proc. przebadanych modeli, z tego 30 proc. za przepuszczanie szkodliwych pyłów. Pamiętajmy o tym, że żadna maska nie będzie skuteczna jeśli nie będzie dobrze dopasowana do twarzy. Ważne jest aby powietrze, które wdychamy, przechodziło przez filtr, a nie bokiem, przez szczeliny pomiędzy maską a skórą. Istotny zatem jest sztywny, a zarazem elastyczny nosek, który daje się dobrze modelować, oraz solidne mocowanie, najlepiej regulowane i zapinane z tyłu głowy. Najważniejszym jednak elementem masek jest filtr, który odpowiada za to jakie powietrze w ostateczności zostaje przez nas wdychane. Oprócz wspomnianego w artykule filtru HEPA, który charakteryzuje się bardzo dużą skutecznością można również zaopatrzyć się w filtr węglowy. Pochłania on co najmniej 99,9% pyłów o wielkości 0,1 mikrometra. Chroni nie tylko przed smogiem, ale także przed wirusami (w tym grypy), bakteriami i przykrymi zapachami. Co ciekawe w trosce o nasze maluchy również możemy zaopatrzyć się w specjalnie dla nich dedykowane maski. Zdania co do konkretnego wieku wprowadzenie masek u dzieci są nieco podzielone pomiędzy różnymi badaczami. Zdaniem lekarzy, maluchy do 3 roku życia nie powinny korzystać z tego typu masek ponieważ może to skutkować zaburzeniami w rozwoju ich układu oddechowego. Z uwagi na to, że maska może utrudniać oddychanie, niektórzy eksperci odradzają ten rodzaj ochrony nawet do 10 roku życia. Pozytywną informacją jest jednak to, że producenci cały czas pracują nad tym aby udoskonalać maski dla dzieci, pozwalając im na korzystanie z tego świetnego rozwoju od najmłodszych lat. Warto jednak przed zakupem maski skontaktować się z lekarzem, który w najlepszy sposób doradzi rodzicowi czy ich dziecko może już z niej korzystać. Pamiętajmy o tym, że taka maska musi spełniać takie same wymagania jak ta dedykowana dorosłym. Odpowiednie dopasowanie maski jest tu równie istotne. Rak jamy ustnej coraz częściej pojawia się wśród naszego społeczeństwa. Co najgorsze w pierwszych etapach rozwoju, objawy związane z jego pojawieniem są często bagatelizowane przez pacjentów. Pacjenci nawet jeśli zauważą zmianę na języku czy wardze, zwykle bagatelizują objaw. Przez długi czas bezskutecznie stosują środki antyseptyczne albo przeciwko aftom. Istotnym postępowaniem jest zgłaszanie się do lekarzy dentystów w przypadku zmian utrzymujących się ponad 2 tygodnie, o czym niestety wielu pacjentów nie wie. Jak w przypadku każdego nowotworu ogromnie ważne jest możliwie wczesne wprowadzenie leczenia. Jednak jak wiemy zawsze lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Po pierwsze zanim globalne działania nie przyniosą efektu musimy skupić się w dużej mierze na sobie. W Polsce rząd podejmuje bardzo poważne działania związane ze zmniejszeniem stężenia substancji toksycznych w powietrzu. Przeznaczane są na ten cel ogromne ilości pieniędzy, które pomogą również obywatelom na walkę chociażby ze smogiem, w dużej mierze dofinansowując wymianę pieców do ogrzewania domów jednorodzinnych. Jeżeli ogromna ilość obywateli zaangażuje się do tego, aby powietrze było czystsze to w znacznym stopniu spadnie odsetek zachorowań na różnego rodzaju choroby, które w znacznym stopniu mogą pogorszyć jakość naszego życia, a nawet przyczynić się do śmierci.
00
Edytowany Dodano 1 dzień temu
Dobrze, że przeprowadzanych jest coraz więcej badań na temat wpływu zanieczyszczeń, tutaj konkretnie zanieczyszczenia powietrza na nasz organizm. Często problem ten jest bagatelizowany ze względu na brak ogólnej wiedzy o szkodliwości substancji. Szczególnie istotne powinno być miejsce zamieszkania, okolica miejsca zamieszkania - jej uprzemysłowienie czy odległość od dróg i autostrad, a przede wszystkim rodzaj pracy i zagrożenia z tego powodu wypływające. Sami często dokładamy swoją cegiełkę do zwiększenia stopnia zanieczyszczenia powietrza paląc odpadami, kupnem niskiej jakości paliwa czy nie używanie filtrów. U osób zdrowych tylko krótki kontakt ze smogiem może wywołać stany zapalne, podrażnienie spojówek, krtani oraz tchawicy, stany zapalne płuc, ogólne zmęczenie, spadek tolerancji wysiłku. Natomiast u osób chorych na astmę i POCHP dochodzi do zaostrzenia objawów chorób, często ze skutkiem śmiertelnym! Co również istotne to to, że POCHP często nie rozwija się na tle głównych czynników ryzyka takich jak palenie papierosów czy obciążenia genetyczne, ale coraz częściej (bo aż w 40 procentach) przyczyną są prawdopodobnie zanieczyszczenia powietrza! Pyły zawieszone, głównie PM2,5, posiadają możliwość przejścia przez ściany pęcherzyków płucnych, stamtąd trafiają do naczyń płucnych, skąd następnie do całego układu krwionośnego, przyczyniając się w dużym stopniu do rozwoju takich chorób jak : choroby niedokrwiennej serca, nadciśnienia tętniczego czy nawet zaburzeń rytmu serca. Nie można tutaj pominąć wpływu na układ nerwowy czyli przyczynianie się do choroby Alzheimera czy Parkinsona, a nawet stwardnienia rozsianego. Według WHO 30 % nowotworów są spowodowane zanieczyszczeniami powietrza. Każdy z nas może sprawdzić stan powietrza w swojej okolicy, wystarczy wejść na stronę Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska lub pobrać aplikację by być na bieżąco. Nasuwa się pytanie - jak możemy się chronić przed tymi zanieczyszczeniami? Coraz popularniejsze stają się maski antysmogowe, dzięki obecnym w nich filtrom wdychamy o wiele mniej zanieczyszczeń - producenci podają, że filtry te są w stanie usunąć nawet 99% zanieczyszczeń. Koszta takich masek sięgają nawet kilkuset złotych,a oprócz tego należy wymieniać w nich filtry więc to kolejny koszt. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości problem ten będzie rozwiązywany również poprzez jeszcze bardziej zwiększoną pomoc finansową z państwa w celu zakupu niezbędnych filtrów do masek, ale i do pieców grzewczych, które stanowią jedną z głównych przyczyn tych zanieczyszczeń.
Strona:1
Liczba głównych odpowiedzi na stronie:  
Dodaj odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować
Toast